"Bycie przeciwko pieniądzom dla polskiej armii, zarówno tym europejskim czy krajowym, jest głupotą. Sławomir Cenckiewicz szkodził Polsce" - ocenił w programie "Pytanie dnia" w TVP Info wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, komentując decyzję Cenckiewicza, który w minionym tygodniu zrezygnował z posady szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Cenckiewicz zarzuca Kosiniakowi-Kamyszowi kłamstwo i brak kompetencji
Na odpowiedź byłego szefa BBN nie trzeba było długo czekać. "Większego szkodnika jak pan Władysław Kosiniak-Kamysz w MON nie było (pewnie poza tym całym Stanisławem Dobrzańskim z PSL - zresztą agentem bezpieki PRL) - Stróżyk, Dusza, Pacek, Lichocki czy Klin to symbole Pana rządów!" - napisał na X Cenckiewicz. We wpisie były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego pisze o "świadectwie nieszczęścia (Kosiniaka-Kamysza) w resorcie obrony" i zarzuca szefowi ludowców, że złożony przez niego projekt ws. polskiego SAFE jest "plagiatem ustawy prezydenta". "Bo Pan nic nie umie i tak jak legitymuje się Pan zakupami m.in. Błaszczaka, tak dziś wymachuje Pan kartką napisaną przez prezydenta Nawrockiego, udając, że to Pana" - zwraca się bezpośrednio do ministra obrony, nazywając go "narzędziem Tuska". "Mam nadzieję, że PSL znajdzie się poza Sejmem i nikt nie nabierze się więcej na pana kolejne kłamstwa" - pisze na X Sławomir Cenckiewicz.
Kosiniak-Kamysz: to jedno wielkie oszustwo
"To wszystko jedno wielkie oszustwo, które opowiadają, no i później takie emocje wychodzą" - mówił w "Gościu Wydarzeń" wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. "Minister Cenckiewicz w dużych emocjach. Rozumiem, że te walki wewnątrz Pałacu Prezydenckiego doprowadzenie do tej dymisji, odejście może budzić rozgoryczenie, ale też pokazuje jak ważny jest PSL, jak nasi oponenci boją się po prostu nas i tak naprawdę pokazuje prawdziwą wartość" - odpowiedział na zarzuty szef MON. "Ocena którą wystawiają obywatele jest dla mnie dużo bardziej interesująca, bo według badań, porównując mnie do ministrów obrony narodowej w ostatniej dekadzie, no to bije na głowę i ministra Błaszczaka i ministra Macierewicza" - dodał lider PSL.