Dziennik Gazeta Prawana logo

Agenci USA będą śledzić Facebook, Skype'a i BlackBerry

27 września 2010, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Agenci USA będą śledzić Facebook, Skype'a i BlackBerry
AP
Administracja prezydenta USA Baracka Obamy zamierza ułatwić amerykańskim służbom specjalnym monitorowanie komunikacji w internecie - twierdzi w poniedziałkowym wydaniu dziennik "New York Times". Dostawcy usług internetowych będą musieli zainstalować wyposażenie umożliwiające agentom monitoring treści przesyłanych przez sieć.

W przyszłym roku Biały Dom planuje wniesienie projektu ustawy, obligującej wszystkich dostawców usług internetowych do zainstalowania wyposażenia, umożliwiającego monitoring. Ma to dotyczyć m.in. szyfrowanej poczty elektronicznej (BlackBerry), portali społecznościowych, takich jak Facebook oraz telefonii internetowej (np. Skype). Chodzi o to, by służby mogły przechwytywać i rozszyfrowywać komunikację internetową.

Federalne organy ścigania twierdzą, że nowe przepisy są potrzebne, ponieważ coraz więcej terrorystów i przestępców rezygnuje z łączności telefonicznej i komunikuje się online.

"NYT" pisze, że zamiary te rodzą pytanie, jak zrównoważyć potrzeby bezpieczeństwa z ochroną prywatności i rozwojem innowacyjności. "A ponieważ służby bezpieczeństwa na całym świecie stoją wobec tego samego problemu, (inicjatywa Białego Domu) mogłaby stać się wzorcem, powielanym w skali globalnej" - dodaje nowojorska gazeta.

Przedstawiciele FBI podkreślają, że chodzi o autoryzowane przechwytywanie komunikacji internetowej. Celem nie jest rozszerzenie uprawnień służb w tym zakresie, a tylko umożliwienie im korzystania z dotychczasowych uprawnień w nowych warunkach.

"NYT" odnotowuje, że nawet po uchwaleniu takiej ustawy w USA, pozostałoby wiele luk. Nie wiadomo np., jak można by zmusić do przestrzegania nowych przepisów zagranicznych dostawców usług internetowych, którzy nie prowadzą działalności na terytorium Stanów Zjednoczonych. Problemem byłyby też aplikacje, pisane i udostępniane w internecie przez ochotników.

Krytycy planów Białego Domu wskazują też na ryzyko, że "tylne drzwi", instalowane przez dostawców usług internetowych, zobligowanych do tego ustawą, będą wykorzystywane przez hakerów. Gazeta przypomina, że w 2005 roku w Grecji wykryto, iż hakerzy podsłuchiwali w ten sposób rozmowy telefoniczne osobistości oficjalnych, w tym premiera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj