Dziennik Gazeta Prawana logo

Facebook robi z nami co chce, jak chce i kiedy chce

23 listopada 2010, 06:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Facebook robi z nami co chce, jak chce i kiedy chce
AP
Właściciele profili w największym serwisie społecznościowym świata drżą przed ręką Marka Zuckerberga, pana i władcy świata zwanego Facebookiem. Pojawia się nieoczekiwanie i dosięga, kogo chce.

Tomasz Szpila, współwłaściciel marki bielizny Obsessive, nie mógł uwierzyć własnym oczom. Dwa miesiące pracy, 2 tys. fanów, masa wpisów. Wszystko poszło na marne. Strona marki na Facebooku nagle zniknęła. Nie padła jednak ofiarą hakerów, tylko regulaminu serwisu, z którego korzysta 500 mln osób na świecie, w tym blisko 4 mln Polaków.

– Było to dla nas zaskoczeniem. Zwróciliśmy się z pytaniem do administratora, ale dowiedzieliśmy się, że ktoś zgłosił nieodpowiednie treści – opowiada.

Zarzut: profil przedstawiający kobiety w bieliźnie szerzy pornografię i może urażać czyjąś godność. Branżowy Internet Standard donosi, że to niejedyny przypadek: w ostatnim czasie podobny los spotkał fanpage teatru Krystyny Jandy, a także profile blogerów Marka Połyniaka i Jacka Gadzinowskiego. Konto tego ostatniego zniknęło, jak podejrzewa, bo opublikował niepochlebny artykuły o Facebooku. – To mogło nie spodobać się automatom badającym treści w serwisie – powiedział Internet Standard.

Znawcy tematu mówią, że jeśli pojawiają się alerty o łamaniu przez profil regulaminu, wyrok o końcu jego żywota zapada bez prawa do obrony. Zwłaszcza gdy pada zarzut pornografii.

Branża internetowa i reklamodawcy zaczynają się martwić. Skoro Facebook, ten cud internetowego marketingu, jest nieobliczalny, jak prowadzić kampanie i zarabiać? – Taka blokada profilu może oznaczać dla firm utratę przychodów – podkreśla Krzysztof Urbanowicz, szef agencji Mediapolis, która też prowadzi kampanie na Facebooku.

Facebook jest zamkniętym światem, w którym reguły wyznacza jeden człowiek – Mark Zuckerberg. W wywiadzie dla „DGP” przestrzegał przed tym Chris Anderson, redaktor naczelny „Wired”. – Na dodatek Facebook jest właścicielem wszystkiego, co w nim publikujemy – dodaje Urbanowicz.

Obsessive udało się oszukać Wielkiego Brata Zuckerberga. Założył nowy serwis, zakrywając to i owo na pokazywanych zdjęciach. Na razie automaty Zuckerberga jeszcze go nie dopadły. Ale zdjęcia modelek w bieliźnie z zasłoniętym biustem należą i tak do Zuckerberga, więc w każdej chwili może z nimi zrobić, co chce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj