Dziennik Gazeta Prawana logo

WikiLeaks: Zachód obawia się materiałów nuklearnych Pakistanu

1 grudnia 2010, 08:33
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rządy państw zachodnich niepokoją się, że islamiści mogą uzyskać dostęp do materiałów nuklearnych Pakistanu - wynika z ujawnionych przez portal WikiLeaks poufnych depesz amerykańskiej dyplomacji. Pakistan po opublikowaniu tych informacji po raz kolejny odrzucił te obawy.

Ujawnione depesze wskazują także, że Stany Zjednoczone ze sceptycyzmem odnosiły się do perspektywy zerwania przez Islamabad więzów z talibskimi frakcjami walczącymi w Afganistanie. Przedstawiciele USA prywatnie wyrażali także wątpliwości co do słabego, niepopularnego rządu cywilnego Pakistanu, a szefa sił zbrojnych kraju przedstawiali jako ważnego gracza zakulisowego, który mówił kiedyś o odsunięciu od władzy prezydenta Asifa Alego Zardariego. Sam Zardari wyrażał zaś podobno obawy, że wojsko "go zdejmie".

Publicznie przedstawiciele USA i innych państw Zachodu mówią z reguły, że arsenał nuklearny Pakistanu uważany jest za bezpieczny. W depeszy z 4 lutego 2009 r. ówczesna ambasadorka USA w Pakistanie Anne Patterson pisze jednak: "Nasze największe obawy nie dotyczą tego, że jakiś islamski bojownik ukradnie całą sztukę broni, lecz ryzyka, że ktoś pracujący w obiektach rządu pakistańskiego stopniowo przemyci wystarczającą ilość materiału do produkcji broni". Jej słowa przytacza we wtorek dziennik "New York Times".

Brytyjski dziennik "Guardian", który także ma dostęp do depesz ujawnionych przez Wikileaks, dodaje, że podobne obawy wyrażali urzędnicy Wielkiej Brytanii i Rosji. Dzienniki podkreślają, że w 2007 r. Pakistan zgodził się "zasadniczo" usunąć wysoko wzbogacany uran ze swego reaktora nuklearnego, ale nigdy tego nie zrobiono z powodu sprzeciwu wewnątrz kraju.

Rzecznik pakistańskiego MSZ Abdul Basit zareagował na te informacje w środę: "Ich obawy są niestosowne(...), nigdy nie doszło do żadnego incydentu związanego z naszymi materiałami rozszczepialnymi, co świadczy o tym, że mamy ścisłą kontrolę" nad naszymi obiektami nuklearnymi - podkreślił.

Z depesz wynika ponadto, że chociaż Stany Zjednoczone naciskają na władze Pakistanu, by podjęły działania przeciwko rebeliantom na północnym zachodzie kraju, to Islamabad się opiera. Uważa bowiem grupy rebeliantów, które stoją za atakami na terenie Afganistanu, za potencjalną przeciwwagę dla wpływów Indii w Afganistanie po wycofaniu się stamtąd wojsk amerykańskich.

W jednej z depesz Patterson sceptycznie ocenia szansę zerwania przez Pakistan więzów z rebeliantami. "Nie ma szansy(...) na zaprzestanie wspierania tych grup, które są uważane za ważny element bezpieczeństwa narodowego (Pakistanu) przeciwko Indiom". W lutym Patterson pisała ponadto, że rząd Pakistnu "jest nadal słaby, nieskuteczny i skorumpowany. Dominantą w krajowej polityce jest niepewność co do losu prezydenta Zardariego".

W marcu 2009 r. szef armii pakistańskiej gen. Ashfaq Parvez Kayani powiedział ambasadorce, że "mógłby, choć niechętnie", skłonić Zardariego do rezygnacji. Zardari wyłania się z depesz jako przywódca obawiający się o swe stanowisko, a może nawet życie. W jednej z depesz napisano, że wiceprezydent USA Joe Biden powiedział premierowi Wielkiej Brytanii Gordonowi Brownowi, że Zardari mu wyznał, iż szef wywiadu pakistańskiego i "Kayani mnie zdejmą".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj