Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej już kilka lat temu twierdziła, że japońskie elektrownie atomowe nie są przygotowane na potężne trzęsienia ziemi - pisze "Daily Telegraph", który dotarł do depesz amerykańskich ambasadorów, przechwyconych przez WikiLeaks. Z notatki sporządzonej na spotkaniu MAEA wynika, że rząd w Tokio, mimo ostrzeżeń sejsmologów, o coraz potężniejszych wstrząsach, nie zmienił zasad postępowania w momencie tragedii.

Reklama

Do tego, jak twierdzi brytyjska prasa, władze odrzuciły wniosek sądu nakazujący zamknąć elektrownię za to, że nie jest odpowiednio przygotowana na klęski żywiołowe. Eksperci ostrzegali też, że koncerny, tnąc koszty, oszczędzały na bezpieczeństwie

Te informacje to cios dla premiera. Jego poparcie gwałtownie spada, a obywatele oskarżają władze, że nie radzą sobie z kryzysem.