Dziennik Gazeta Prawana logo

W Bengazi wielotysięczna demonstracja wdzięczności za interwencję

25 marca 2011, 18:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Libijscy rebelianci walczący z siłami wiernymi Muammarowi Kadafiemu
Libijscy rebelianci walczący z siłami wiernymi Muammarowi Kadafiemu/PAP/EPA
Tysiące ludzi demonstrowały po piątkowych modłach w bastionie libijskich powstańców, Bengazi, które nosi ślady walk ulicznych, wyrażając wdzięczność Francji, Anglii i Unii Europejskiej za pomoc zbrojną przeciwko wojskom rządowym.

Na Placu Sądowym, leżącym tuż nad brzegiem morza, pod siedzibą tymczasowej Rady Narodowej, panowała atmosfera fiesty patriotycznej. Tłum wymachiwał czerwono-czarno-zielonymi flagami monarchii libijskiej, które powstańcy przyjęli za własne, oraz flagami Francji, W. Brytanii i USA.

Imam Al-Mabruk al-Fisaj, przewodniczący Związku Ulemów, wołał z uniesieniem: "To nie jest +wyprawa krzyżowa+, jak twierdzi Kadafi, ani +wojna chrześcijan+. Samoloty chronią nasze kobiety i dzieci na naszą własną prośbę!".

"Kadafi nie reprezentuje już Libii, ani narodu libijskiego. On reprezentuje już tylko siebie" - przemawiał imam.

W swym piątkowym kazaniu odrzucił twierdzenia prezydenta Muammara Kadafiego, według którego za powstaniem kryją się islamscy ekstremiści działający pod wpływem narkotyków.

Na placu otwarto w czasie manifestacji mini-wystawę "zdobyczy wojennych" powstańców. Obok broni zaprezentowano dużą skrzynkę medykamentów, wśród których było wielkie, hurtowe opakowanie viagry.

"To oni, ludzie Kadafiego i najemnicy, szpikują się narkotykami i viagrą" - krzyczano z tłumu.

Mowie imama wtórowały okrzyki: "Allah akbar, Allah akbar!" (Bóg jest wielki).

Jak zwykle w piątek manifestacja rozpoczęła się od zbiorowych modłów na placu. Przyszli głównie mężczyźni i dzieci. Wiele osób miało twarze pomalowane na czerwono-czarno-zielono.

W ubiegłym tygodniu Bengazi było celem zmasowanej ofensywy sił rządowych, zatrzymanej i odpartej dzięki atakom lotnictwa koalicyjnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj