Zgodnie z projektem rosyjskie regulacje prawne, które Trybunał Strasburski uzna za naruszające Europejską Konwencję Praw Człowieka, będą poddawane dodatkowej kontroli w Sądzie Konstytucyjnym FR na okoliczność ich zgodności z Konstytucją Rosji. Jeśli Sąd Konstytucyjny FR oceni, że są zgodne z rosyjską Konstytucją, to regulacje te - podobnie jak i wydane na ich podstawie werdykty sądowe - nie będą wymagały zmiany.

Reklama

W myśl nowych rozwiązań, jedynym obligatoryjnym zobowiązaniem Rosji powinno być wypłacanie orzeczonych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka odszkodowań finansowych.

Projekt, który wymaga nowelizacji kodeksu postępowania karnego i kodeksu postępowania administracyjnego, wniósł do Dumy p.o. przewodniczącego Rady Federacji, wyższej izby parlamentu, Aleksandr Torszyn.

Jedna piąta skarg rozpatrywanych przez Trybunał Strasburski wpływa z Rosji. Wśród tych, które uznał on za zasadne, aż w 94 proc. wypadków dopatruje się złamania Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Za powód do zmiany prawa w Rosji uznano orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie oficera Konstantina Markina. Sąd Konstytucyjny FR, w odróżnieniu od Trybunału Strasburskiego, odmówił rozpatrzenia jego skargi dotyczącej prawa do urlopu na opiekę nad dzieckiem.

Reklama

Sąd Konstytucyjny FR orzekł, że regulacje prawne, które nie zezwalają mężczyznom pełniącym służbę wojskową na ubieganie się o urlop na opiekę nad dzieckiem, są zgodne z Konstytucją Rosji, gdyż są uwarunkowane potrzebami obronnymi kraju i tradycjami narodowymi. Europejski Trybunał Praw Człowieka się z tym nie zgodził i zalecił Rosji usunięcie z tych norm elementów dyskryminacji ze względu na płeć.



Dało to powód przewodniczącemu Sądu Konstytucyjnego FR Walerijowi Zorkinowi do wystąpienia z apelem o wytyczenie "granicy ustępstw" wobec Trybunału Strasburskiego i proklamowanie prymatu sądownictwa narodowego.

Zorkina poparł prezydent Dmitrij Miedwiediew, oświadczając, że Rosja nigdy nie oddawała takiej części swojej suwerenności, która dawałaby jakiemukolwiek trybunałowi międzynarodowemu lub sądowi innego kraju prawo do wydawania orzeczeń zmieniających jej narodowe ustawodawstwo.

Z drugiej strony Miedwiediew oznajmił, że Rosja nie wystąpi z Rady Europy i nie zrezygnuje ze współpracy z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, choć niektóre jego werdykty uważa za politycznie motywowane.

Zdaniem Kariny Moskalenko, jednego z obrońców Michaiła Chodorkowskiego, zaproponowane zmiany w prawie mają związek ze skargami przeciwko Rosji, jakie do Trybunału Strasburskiego skierował były szef koncernu naftowego Jukos.