Dziennik Gazeta Prawana logo

Pokojówka przerywa milczenie. "Trzymał mi głowę tak mocno"

25 lipca 2011, 08:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pokojówka przerywa milczenie. "Trzymał mi głowę tak mocno"
AP
Pokojówka z nowojorskiego hotelu sieci Sofitel, która oskarżyła byłego szefa MFW Domique'a Strauss-Kahna o próbę gwałtu, po raz pierwszy zabrała głos publicznie przedstawiając swoją wersję wydarzeń w wywiadach dla tygodnika "Newsweek" i telewizji ABC.

Nafissatou Diallo powiedziała w wywiadach, że 14 maja otrzymała polecenie posprzątania luksusowego apartamentu, który wynajmujący miał już opuścić. Po wejściu do środka dwukrotnie powtórzyła: "Dzień dobry ! Obsługa !" Strauss-Kahn miał wyjść wtedy nagle nago z łazienki i zaatakował ją zmuszając do seksu oralnego. Sprawił na niej - jak powiedziała - "wrażenie szalonego".  Przestraszona pokojówka wrzasnęła i przeprosiła hotelowego gościa za najście. "Nie musisz przepraszać" - odparł Strauss-Kahn.

Wg relacji Gwinejki, chwycił ją za piersi i zatrzasnął drzwi wejściowe do apartamentu. Diallo cały czas go odpychała, ale nie miała wystarczającej siły. Próbowała straszyć DSK, że w progu stoi jej przełożony, ale b. szef MFW nie dał się nabrać i wciąż robił swoje.

2314685-newsweek.jpg
Pokojówka przedstawia swoją wersję wydarzeń

"Nie chciałam zrobić mu krzywdy. Nie chciałam stracić pracy (...) Trzymał mi głowę tak mocno, tutaj"- opowiada dziennikarzom dotykając głowy. - Poruszał się i wydawał dźwięki, takie uhh, uhh, uhh. W szpitalu, do którego zabrano później Diallo na badania zapisano, że "poczuła w ustach coś mokrego i kwaśnego i wypluła to na dywan". - Plułam. Wybiegłam. Wybiegłam stamtąd. Nie odwróciłam się - kontynuuje Diallo.

Diallo zezwoliła "Newsweekowi" i ABC News na ujawnienie jej imienia i nazwiska.

62-letni Strauss-Kahn wielokrotnie odrzucał te oskarżenia a jego adwokaci w opublikowanym w niedzielę oświadczeniu określili wywiady pokojówki jako ostatnią próbę wyłudzenia pieniędzy od ich klienta.

"Chcę sprawiedliwości. chcę aby poszedł do więzienia. Chcę aby wiedział, że są miejsca, w których nie można zasłaniać się pieniędzmi, nie można używać swojej władzy jeśli się zrobi coś takiego" - powiedziała Diallo w wywiadzie dla ABC News, który ma być wyemitowany w poniedziałek. Przyznała, że popełniła "błędy", ale podkreśliła, że nie powinny one powstrzymać prokuratorów od kontynuowania śledztwa.

"Nigdy nie chciałam występować publicznie, ale nie miałam wyjścia. Musiałam tak postąpić dla siebie. Musiałam powiedzieć prawdę" - dodała.

Reuter podkreśla, że Diallo udzieliła wywiadów po tym jak pojawiły się wątpliwości co do jej wiarygodności. Prokuratura na Manhattanie ujawniła, że wcześniej Diallo podawała władzom amerykańskim nieprawdziwe informacje po to aby uzyskać azyl w USA. Ponadto zmieniała kilkakrotnie swoje zeznania dotyczące przebiegu wypadków w hotelu Sofitel. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj