Dziennik Gazeta Prawana logo

Patriotyczny gest francuskich ministrów. Zostają na wakacje w kraju

2 sierpnia 2011, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Patriotyczny gest francuskich ministrów. Zostają na wakacje w kraju
Shutterstock
Prezydent Nicolas Sarkozy zachęcał ministrów do spędzenia urlopu we Francji i nakazał stałe kontaktowanie się ze swoim resortem. Większość ministrów posłuchała jego rad, niektórzy zmienili nawet plany dotyczące wyjazdów za granicę - podał dziennik "Le Figaro".

Jak każdego roku francuska minister ds. budżetu Valerie Pecresse spędzi urlop w departamencie Correze i La Baule w Kraju Loary. Z kolei minister do spraw solidarności i spójności społecznej Roselyne Bachelot wybrała turystyczną miejscowość Biarritz, a Nathalie Kosciusko-Morizet, minister ds. ekologii, spędzi urlop na Półwyspie Normandzkim.

Wskazówki prezydenta wzięli sobie do serca również minister pracy Xavier Bertrand, który wyjechał z rodziną na Korsykę, minister sportu Chantal Jouanno, która wynajęła dom w Alpach, a także minister rolnictwa Bruno Le Maire i minister ds. relacji z parlamentem Patrick Ollier, którzy postanowili spędzić letni wypoczynek we francuskim Kraju Basków.

Kilku ministrów nie posłuchało prezydenta Sarkozy'ego i wyjedzie za granicę. Jednak nawet w ich przypadku nie można mówić o wielkim szaleństwie. Laurent Wauquiez, minister edukacji, szkolnictwa wyższego i badań, będzie bowiem odpoczywał w rodzinnej Belgii, a Nadine Morano z ministerstwa pracy spędzi wakacje nad włoskim jeziorem Maggiore.

Pomysł spędzenia urlopu we Francji skrytykował szef MSZ Alain Juppe. Minister przyznał, że nie czuje się zbyt dobrze w "dyktaturze przejrzystości". "Mam prawo spędzić urlop - na własny koszt - tam, gdzie mi się podoba" - powiedział "Le Figaro".

W poniedziałek, na ostatnim przed letnim urlopem spotkaniu z ministrami, Sarkozy oświadczył, że "nie są to prawdziwe wakacje, a jedynie odrobina wypoczynku", i zaapelował o ostrożność, odpowiedzialność i nieoddalanie się od kraju. W ostatnie wakacje przed wyborami prezydenckimi każdy minister jest pod lupą opinii publicznej, a najmniejszy błąd może mieć katastrofalne konsekwencje.

Nicolas Sarkozy nie bez przyczyny nawoływał ministrów do ostrożności. W pamięci wszystkich zapisały się bowiem wakacje byłej szefowej francuskiego MSZ Michele Alliot-Marie. Pod koniec grudnia 2010 roku podróżowała ona po Tunezji prywatnym samolotem biznesmena Aziza Mileda, uważanego za bliskiego człowieka obalonego prezydenta Ben Alego, podczas gdy trwały tam już gwałtowne zamieszki antyrządowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj