Rozmowy obu przywódców z prezydentem w celu przełamania politycznego impasu i utworzenia rządu jedności narodowej mają rozpocząć się o godzinie 19.30 czasu polskiego.

Reklama

Spotkanie u szefa państwa z Samarasem, przywódcą konserwatywnej partii Nowa Demokracja, Papandreu zaproponował na nadzwyczajnym niedzielnym posiedzeniu gabinetu.

Według wcześniejszych wiadomości z kręgów zbliżonych do Samarasa, takie spotkanie mogłoby utorować drogę do porozumienia, poprzedzającego formalną rezygnację Papandreu ze stanowiska.

Premier zapowiedział wcześniej, że ustąpi, jak tylko dojdzie do porozumienia w sprawie koalicyjnego rządu.

Taki doraźnie powołany na cztery miesiące rząd zajmie się wdrażaniem planu redukcji zadłużenia Grecji uzgodnionego pod koniec października w Brukseli przez strefę euro i zadba o wypłaty uzgodnionej pomocy. Po czym pod koniec lutego mogłyby się odbyć wybory.

Przybywając na posiedzenie gabinetu minister ds. obrony cywilnej Kristos Paputsis powiedział, że ze strony Papandreu jest to "jasna, uczciwa propozycja na dzisiejszą sytuację".

Tymczasem wpływowy grecki Kościół prawosławny zaapelował do partii politycznych o "przyjęcie historycznej odpowiedzialności".

W oświadczeniu na swojej stronie internetowej zwierzchnik greckiej Cerkwi arcybiskup Aten i całej Hellady Hieronim ostrzegł, ze względu na "krytyczny moment" dla kraju, przed "błędem lub wszelkimi kalkulacjami, które nie leżałyby wyłącznie w narodowym interesie". Dlatego prosi, by "siły polityczne spełniły swój narodowy obowiązek".