Dziennik Gazeta Prawana logo

Joseph Kony. Krwawy i szalony zbrodniarz wojenny z Ugandy

9 marca 2012, 10:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Joseph Kony - zbrodniarz wojenny z Ugandy, przywódca Armii Bożego Oporu
Joseph Kony - zbrodniarz wojenny z Ugandy, przywódca Armii Bożego Oporu/AP
Choć jego nazwisko wcale nie jest szeroko znane w świecie, ma na rękach krew tysięcy ludzi. Joseph Kony to przywódca Armii Bożego Oporu, która chce w Ugandzie zaprowadzić rządy teokratyczne oparte na Dekalogu. Od 2005 roku jest ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny. Joseph Kony to opętany religijnie krwawy zbrodniarz wojenny.

Dlaczego teraz zrobiło się głośno o Josephie Kony'm? Kilka dni temu w serwisie YouTube pojawił się film opisujący okrucieństwa, jakich dokonał w Ugandzie przywódca Armii Bożego Oporu (Lord's Resistance Army) od 1987 roku, kiedy powstała jego organizacja militarna.

http://youtu.be/Y4MnpzG5Sqc

Joseph Kony wyspecjalizował się w porwaniach ugandyjskich dzieci, które uprowadzał z rodzinnych domów i wcielał do swojej armii. Najczęściej ginęła wtedy rodzina tych dzieci, zabijani byli także sąsiedzi. Porywał także dziewczęta. W 1992 roku uprowadził 44 dziewczynki ze szkoły misyjnej Jego armia działa w ten sposób po dziś dzień.

Przywódca fanatycznych rebeliantów jest przedstawiany jako człowiek opętany przez złe duchy. Sam wielokrotnie podkreślał, że Armia Bożego Oporu walczy w imię dziesięciorga przykazań. Według relacji Betty Bigombe - obecnej minister rządu Ugandy, która uczestniczyła w rozmowach pokojowych w 1993 roku między innymi z Josephem Kony'm - zwolennicy zbrodniarza do ochrony przed kulami w walkach używali wody święconej i znaku krzyża. U zarania działalności organizacji zbrojnej Kony'ego, jego oddziały szły do boju ustawione na planie krzyża.

Joseph Kony jest poszukiwany na całym świecie na podstawie nakazu aresztowania wystawionego w 2005 roku. Bezskutecznie.

Dlatego fundacja "Niewidzialne dzieci", pracująca na rzecz najmłodszych w Ugandzie, zamieściła w serwisie YouTube film o Josephie Kony'm, tak aby świat nie zapomniał o jego zbrodniach. Film w ciągu pięciu dni został odtworzony ponad 46 milionów razy. Czy to pomoże MTK dopaść tego krwawego zbrodniarza?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj