Dziennik Gazeta Prawana logo

Finansiści nie wierzą w koniec kłopotów Grecji

9 marca 2012, 19:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Restrukturyzacja greckiego długu wcale nie oznacza, że Ateny wybrnęły z kłopotów - twierdzą finansiści. Ich zdaniem, przed rządem w Atenach stoi trudne zadanie odbudowania gospodarki i naprawienia systemu socjalnego.

Ateny zdołały doprowadzić do największej w historii restrukturyzacji długu, ale nie odbudowały zaufania traderów, którzy prognozując rentowność kolejnych emitowanych przez rząd Grecji obligacji ocenili, że będą one oprocentowane na 15 do 20 proc. - powiedział agencji Reutera specjalista od międzynarodowego obrotu akcjami.

Grecji daleko jeszcze do rozwiązania wszystkich poważnych problemów gospodarczych, politycznych i społecznych - wyjaśnia Reuters, przypominając, że narzucone przez UE i MFW głębokie cięcia budżetowe wywołały w całym kraju fale protestów.

Wynegocjowanie wymiany obligacji, które znajdowały się w portfelach prywatnych instytucji finansowych, nie przekonało więc traderów, a - jak powiedział Reuterowi strateg banku ING Alessandro Giansanti - ceny obligacji prognozowane w piątek odzwierciedlają ich przekonanie, że prawdopodobieństwo niewypłacalności Grecji wynosi około 80 proc.

.

Według innego tradera, cytowanego przez agencję, wyceny rentowności greckich papierów "wciąż pokazują, że rynek nie wierzy w to, że Grecja będzie w stanie spłacić swoje długi, nawet jeśli odroczy się to o 20 lub 30 lat".

Ateny ogłosiły w piątek sukces restrukturyzacji tej części długu publicznego, która znajdowała się w portfelach wierzycieli prywatnych - 206 mld euro - przez wymianę obligacji na nowe, o mniejszej wartości nominalnej, niższym oprocentowaniu i z dłuższym okresem zapadalności. Grecki dług zmniejszy się dzięki tej operacji o ponad 105 miliardów euro.

Rynki akcji zareagowały wzrostami, ale rentowność obligacji, które rząd w Atenach ma wyemitować w poniedziałek, o terminie zapadalności w lutym 2042 roku, wyceniana była w piątek na 15 proc., a tych, których spłata wypadnie w 2023 roku - na 20 proc.

Wymiana obligacji była jednym z warunków uzyskania drugiego pakietu międzynarodowej pomocy finansowej od UE, MFW i Europejskiego Banku Centralnego (130 mld euro), bez której Grecja musiałaby jeszcze w tym miesiącu ogłosić bankructwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj