Dziennik Gazeta Prawana logo

Prasa o pielgrzymce na Kubę: papież zdał egzamin

29 marca 2012, 10:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
papież benedykt XVI kuba
papież benedykt XVI kuba/PAP/EPA
Pielgrzymka papieża na Kubę oceniana jest jako najtrudniejsza spośród wszystkich podróży podczas pontyfikatu Benedykta XVI. W porównaniu z wizytą na Hawanie Jana Pawła II w 1998 roku, nie była ona "radosnym wyzwaniem" - komentują włoskie media.

Papież podczas pobytu na Kubie zdementował też plotki o swej rychłej dymisji. - przytoczyła "La Stampa". Właśnie ta wypowiedź zdaniem watykanisty Andrei Torniellego "uciszy głosy", krążące od miesięcy na temat możliwego ustąpienia papieża po jego 85. urodzinach lub po zakończeniu Roku Wiary w 2013 roku.

- podsumowuje turyński dziennik. Na jego łamach polityczny komentator Enzo Bettiza pisze zaś o "kluczowej misji" Benedykta XVI, jaką była wizyta na Kubie.

Bettiza dokonuje porównania znaczenia wizyt Jana Pawła II w 1998 roku oraz obecnej podróży jego następcy. Podczas gdy jego zdaniem pobyt polskiego papieża w Hawanie był rodzajem , dla Benedykta XVI była to najtrudniejsza spośród jego wszystkich podróży. W ocenie publicysty papież był "ostrożny" i "posługiwał się aluzjami" i martwił się konsekwencjami każdego swego kroku.

Według "La Stampy" nie wiadomo, jak długo prezydent Raul Castro utrzyma się przy władzy. Jedyna pewność - zauważa komentator - jest taka, że papież mógł osobiście przekonać się podczas spotkania z Fidelem Castro, że komunizm na Kubie "wyczerpał się" tak jak zdrowie przywódcy rewolucji.

"La Repubblica" odnotowuje, że półgodzinne spotkanie papieża z Fidelem Castro stało się najważniejszym i najbardziej oczekiwanym wydarzeniem podróży, obserwowanym przez cały świat. - stwierdza wysłannik rzymskiej gazety.

Przytacza też fragmenty tej rozmowy. Fidel Castro pytał Benedykta XVI , o zmiany w liturgii i prosił go o przysłanie książek na temat duchowości. - zapewnił papież.

"Corriere dela Sera" ujawnia zaś, że w Hawanie pracownicy państwowych zakładów i członkowie partii mieli obowiązek wziąć udział w papieskiej mszy na Placu Rewolucji. Gdyby tego nie zrobili, nie otrzymaliby zapłaty za ten dzień. Według obliczeń wysłannika gazety połowa spośród 300 tysięcy uczestników mszy należała do tych "zmobilizowanych" przez władze grup, które kazały wypełnić plac. Kubański dysydent katolicki Oswaldo Paya powiedział dziennikowi, że w trakcie mszy ludzie ci siedzieli na ziemi i głośno rozmawiali.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj