Dziennik Gazeta Prawana logo

Breivik przeprosił i... nie przeprosił

23 kwietnia 2012, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
anders breivik proces
Morderca z wyspy Utoya/PAP/EPA
Oskarżony o zabójstwo 77 osób Anders Behring Breivik przeprosił podczas kolejnego dnia procesu rodziny swych przypadkowych i niezaangażowanych politycznie ofiar. Odmówił przeproszenia bliskich osób zastrzelonych na wyspie Utoya, gdzie trwał obóz młodzieżówki Partii Pracy.

- oświadczył w sądzie ekstremista. Zwrócił się w ten sposób do rodzin przypadkowych przechodniów zabitych lub rannych w wybuchu bomby, którą podłożył 22 lipca 2011 roku w dzielnicy rządowej Oslo.

Na pytanie prokuratora, czy chce przeprosić również rodziny innych osób, które zginęły w budynkach ministerialnych lub na wyspie Utoya, w pobliżu Oslo, gdzie zastrzelonych zostało 69 uczestników letniego obozu, Breivik odpowiedział przecząco.

Powtórzył też, że masakra młodych zwolenników Partii Pracy i pracowników ministerstw była . Argumentował, że 44 osoby zastrzelone na wyspie Utoya pełniły pewne funkcje w młodzieżowej formacji rządzącej Norweskiej Partii Pracy, a letni obóz tego ugrupowania był .

33-letni Norweg porównał też cierpienie rodzin ofiar do swej własnej sytuacji, ponieważ - jak oświadczył - po zeszłorocznych atakach utracił kontakt z rodziną i przyjaciółmi.

W strzelaninie na wyspie Utoya zginęło 69 osób, a osiem kolejnych poniosło śmierć w wybuchu bomby w stolicy Norwegii. Ładunek eksplodował w pobliżu kancelarii premiera Jensa Stoltenberga, przewodniczącego Partii Pracy, który w tym czasie był nieobecny w biurze.

W czasie trwającego od tygodnia procesu Breivik powtarzał, że przyznaje się do zarzucanych mu czynów, ale nie czuje się winny. Tłumaczył, że działał w usprawiedliwionej samoobronie, chroniąc Norwegię przed wielokulturowością i zalewem islamu, którym sprzyja polityczna lewica.

W czasie procesu przez cały czas Breivika obserwują eksperci z dziedziny psychiatrii. Kwestia jego zdrowia psychicznego to główna wątpliwość, która ma zostać rozstrzygnięta w czasie planowanego na 10 tygodni procesu. Ekstremiście grozi do 21 lat więzienia, jeśli zostanie ostatecznie uznany za poczytalnego. Do tej pory psychiatrzy wydali dwie wykluczające się ekspertyzy w tej sprawie.

Wyrok oczekiwany jest w czerwcu lub lipcu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj