- brzmi deklaracja przyjęta w nocy z czwartku na piątek przez przywódców 17 państw eurolandu.
- dodaje deklaracja.
Dokument nie odpowiada na pytanie, czy Grecja dostanie dodatkowy czas, o jaki jej rząd występuje, na osiągnięcie celów fiskalnych. Przywódcy informują, że to eurogrupa przeanalizuje teraz wyniki raportu tzw. trojki, czyli przedstawicieli kredytodawców Grecji z Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego i "podejmie konieczne decyzje".
Eksperci Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego (tzw. trojka) zakończyli w środę misję w Grecji. Od ich oceny greckiej gospodarki zależy wypłata kolejnej transzy pomocy dla Aten w wysokości 31,5 mld euro. Bez tego finansowego zastrzyku pogrążonej w kryzysie Grecji grozi pod koniec listopada bankructwo.
By ograniczyć zadłużenie, Grecja powinna zmniejszyć wydatki budżetowe o ponad 11,5 mld euro w latach 2013-2014. Władze w Atenach domagają się więcej czasu (dwóch lat) na realizację zobowiązań, uzgodnionych w programie ratunkowym, jednak przesunięcie uzgodnionego terminu związane byłoby z dodatkowymi kosztami.