"New York Times" ocenia, że artykuł "Rzeczpospolitej" ożywił podejrzenia niektórych środowisk w Polsce, według których katastrofa z 2010 roku nie była wypadkiem. Nowojorski dziennik odnotowuje zarówno publikację "Rz" i reakcje polityczne, jak i stanowisko wojskowej prokuratury.
Doniesienia o znalezieniu śladów materiałów wybuchowych "zdominowały przez cały dzień serwisy informacyjne w Polsce, wypierając informacje na temat huraganu, który uderzył we Wschodnie Wybrzeże USA" - odnotowuje "NYT". I choć później "Rzeczpospolita" częściowo - jak pisze "NYT" - wycofała w internecie swe twierdzenia, to prawdopodobne wydaje się, że w konsekwencji "wzrośnie nieufność wobec oficjalnego śledztwa na temat przyczyn katastrofy".
"NYT" przypomina, że teorie spiskowe powstawały niemal natychmiast po katastrofie pod Smoleńskiem. świadka, technika pokładowego Jaka-40 - podkreśla.
Brytyjski "Financial Times" zaznacza, że artykuł "Rzeczpospolitej" pogrążył jeszcze bardziej relacje między rządem a opozycją, pod przewodnictwem brata zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Odnotowując słowa Jarosława Kaczyńskiego o "niesłychanej zbrodni", "FT" przewiduje jednak, że może na tym skorzystać premier Donald Tusk, który znów zyska możliwość, by swego politycznego rywala przedstawić jako . Wtorkowe wydarzenia odwracają też uwagę od smoleńskiej - konkluduje dziennik.
"Washington Post" w relacji za agencją Associated Press podkreśla, że publikacja wznieciła oskarżenia ze strony opozycji i części rodzin ofiar, że katastrofa była w istocie zabójstwem. Zaznacza, że była to .
Także niemiecki tygodnik "Spiegel online", informując o artykule "Rzeczpospolitej" i dementi prokuratury wojskowej, zauważa, że 2,5 roku po katastrofie smoleńskiej nie ma końca spekulacjom o jej przyczynie.
Francuski "Le Monde" w swej relacji koncentruje się na stanowisku prokuratury wojskowej, które zapewniała, że na szczątkach tupolewa nie potwierdzono żadnych śladów materiałów wybuchowych.
- tytułuje swoją relację hiszpański "El Pais" i jako źródło podaje doniesienia agencyjne. Dzienniki "El Mundo" i "La Vanguardia" cytują depeszę agencji EFE zatytułowaną: . Pierwszy z nich zaktualizował następnie te doniesienie o stanowiska wojskowej prokuratury i Tuska.