Dziennik Gazeta Prawana logo

ONZ w szoku. Ponad 60 tysięcy zabitych w Syrii

2 stycznia 2013, 20:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mężczyzna w ruinach domu w Syrii
Mężczyzna w ruinach domu w Syrii/AP
59 648 - tyle nazwisk znalazło się na liście zabitych w trwającym od marca konflikcie w Syrii. ONZ publikuje wstrząsające dane o wojnie, z którą świat dyplomacji nie umie sobie poradzić.

Dane zabrane przez specjalistów z biura Wysokiego Komisarza Odo spraw praw człowieka dotyczą okresu od 15 marca 2011 do 30 listopada 2012 roku. Jako że od tego czasu sytuacja nie poprawiła się, Navi Pillay, wysoki komisarz ONZ, przyznaje, że liczba zabitych w konflikcie przekroczyła 60 tysięcy.

- powiedziała Pillay. 

Lista zabitych powstała w oparciu o spis ponad 147 tysięcy zgłoszonych zgonów. Informacje o nich pochodziły w sumie z siedmiu źródeł, w tym od syryjskiego rządu. Za zmarłą w wyniku walk uważano jedynie osobę, którą potrafiono zidentyfikować na podstawie imienia, nazwiska oraz daty i miejsca śmierci. Każda ze zmarłych osób, co do której nie było przynajmniej trzech z tych czterech informacji, była wykluczana z listy. 

Analitycy podkreślają, że liczba 60 tysięcy jest prawdopodobnie niższa od faktycznej liczby zabitych w wojnie w Syrii. Choć jest to najbardziej szczegółowa i najszersza analiza strat w ludziach, jaka powstała do tej pory - podkreśla Navi Pillay. Podkreśliła, że gdy w Syrii wreszcie zapanuje pokój, konieczne będzie bardzo dokładne śledztwo, które będzie miało wyjaśnić, jak wiele osób zginęło, w jakich okolicznościach i z czyjej winy. 

W 22. miesiącu konfliktu sytuacja wydaje się zaostrzać. Cztery miliony ludzi pilnie potrzebuje pomocy humanitarnej, ponad milion schroniło się w krajach sąsiednich. ONZ nie ma wątpliwości, że przemoc doprowadzi do śmierci kolejnych setek i tysięcy ludzi, którzy giną - co jest podkreślane - z rąk walczących po obu stronach barykady. 

Jeśli nie pojawi się szybkie rozwiązanie konfliktu, obawiam się, że kolejne tysiące ludzi może umrzeć albo odnieść rany w rezultacie działań tych, którzy uparcie wierzą, że można osiągnąć cel poprzez jeszcze większy rozlew krwi, tortury i bezmyślne niszczenie - mówiła Pilley.

Dodała, że bezsilność społeczności międzynarodowej, w tym Rady Bezpieczeństwa ONZ, . Przyznała, że przez miesiące zbierania dowodów i świadectw świadków tego, co dzieje się w Syrii, ona i jej pracownicy byli pytani przez Syryjczyków o bierność świata. - dodała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj