W zeszłym roku liczba mieszkańców Hiszpanii zmniejszyła się o 206 tys. – podał wczoraj urząd statystyczny. Niemal w całości tego przyczyną jest spadek liczby mających prawo pobytu obywateli innych państw, którzy w związku z wysokim bezrobociem postanowili wrócić do krajów pochodzenia.

Podczas trwającego do 2008 r. boomu gospodarczego do Hiszpanii masowo napływali imigranci z hiszpańskojęzycznych krajów Ameryki Łacińskiej, przede wszystkim z Ekwadoru, Kolumbii i Boliwii, którzy zatrudniali się najczęściej w sektorze budowlanym. Pomiędzy 2000 a 2010 r. liczba obcokrajowców mieszkających w Hiszpanii zwiększyła się z 924 tys. do 5,7 mln. Jednak po pęknięciu bańki nieruchomościowej Hiszpania znalazła się w głębokim kryzysie, a bezrobocie w tym kraju sięga 26 proc.

W 2012 r. z Hiszpanii wyjechało 2016 tys. mieszkających tam cudzoziemców. Najwięcej wśród opuszczających ją było Ekwadorczyków i Kolumbijczyków, ale zmniejszyła się też liczebność dwóch największych grup imigranckich – Rumunów i Marokańczyków. Populacja rdzennych Hiszpanów zwiększyła się z kolei tylko o 10 tys., co jest znacznie mniejszym wzrostem niż w ubiegłych latach.

Statystyki ludnościowe w Hiszpanii prowadzone są od 1857 r., choć do 1998 r. podawano je mniej więcej raz na dekadę, a nie co roku.