"Śmierć Ameryce, śmierć Izraelowi!" - takie okrzyki wznoszono pod
adresem irańskiego prezydenta po jego powrocie do kraju z sesji
Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Hasan Rowhani został skrytykowany przede
wszystkim za rozmowę telefoniczną z Barackiem Obamą, która dotyczyła
irańskiego programu nuklearnego.
Na lotnisku w Teheranie prezydenta przywitało około 300 jego zwolenników i około 60 zagorzałych przeciwników. W jego stronę poleciały jajka i buty. Hasanowi Rowhaniemu nic się nie stało.
Rozmowa prezydentów odbyła się tuż przed odlotem Rowhaniego z Nowego Jorku do Teheranu.
Iran i USA zerwały stosunki dyplomatyczne w 1980 roku i od tego czasu oba kraje nie utrzymywały kontaktów na tak wysokim szczeblu. Przywódcy obu krajów nie spotkali się od 1977 roku.
Jak podała z kolei Irańska Agencja Informacyjna prezydent został przywitany na lotnisku przez młodych ludzi i studentów, dziękujących mu za wysiłek na drodze do polepszenia relacji z USA. O incydencie nie wspomniano.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane