Dziennik Gazeta Prawana logo

Samolot spadł kilka minut po starcie. Są zabici

19 października 2013, 18:53
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pilot za sterami samolotu
W Belgii samolot ze spadochroniarzami spadł tuż po starcie. Są zabici /Shutterstock
Belgijskie media informują, że samolot rozbił się 10 minut po starcie. Zginął pilot i 10.spadochroniarzy. Na miejscu natychmiast pojawiły się karetki pogotowia i straż pożarna, ale nikt nie przeżył katastrofy.

W wypadku, do którego doszło w pobliżu miejscowości Marchovelette, w prowincji Namur w Belgii zginęło 11 osób.

Nie wiadomo co było przyczyną wypadku. Świadkowie mówią o urwanym skrzydle, inni relacjonują, że pilot nagle stracił kontrolę nad maszyną i uderzył w pobliskie pole, kilkaset metrów od zabudowań.

Ze szczątkowych doniesień wynika, że trzy spadochrony były otwarte, co oznacza, że trzy osoby próbowały wyskoczyć ze spadającego samolotu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj