Dziennik Gazeta Prawana logo

400 zasypanych górników. Ekspert: Szanse na ich uratowanie prawie żadne

14 maja 2014, 08:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Akcja ratownicza w tureckiej kopalni
Szanse na uratowanie górników w Turcji prawie żadne/PAP/EPA
Bardzo małe szanse na uratowanie górników z kopalni węgla w Turcji - uważa ekspert. W wyniku eksplozji i pożaru w tureckiej kopalni w miejscowości Soma na zachodzie kraju zginęło co najmniej 201 osób, a setki są uwięzione pod ziemią.

To najnowszy bilans ofiar podany przez ministra energetyki tego kraju Tanera Yildiza. Akcja ratunkowa cały czas trwa. Pod ziemią może być jeszcze około 400 osób.

Były wiceminister gospodarki i ratownik górniczy Jerzy Markowski ocenia, że szanse na ich uratowanie są minimalne a nawet żadne. Wybuch, zawał i brak tlenu tworzą pod ziemią warunki, w których bardzo przeżyć.

Nakłada się na to fakt, że właściciele kopalni, dążąc do maksymalizacji zysku, zaniedbują podstawowe zasady bezpieczeństwa.

W momencie wybuchu pod ziemią, na głębokości około dwóch kilometrów, pracowało - według władz - 787 osób. Część z nich udało się już wyprowadzić na powierzchnię. Przypuszcza się, że przyczyną tragedii był wybuch transformatora.

Do eksplozji doszło w czasie, gdy jedna zmiana górników kończyła pracę, a druga ją zaczynała. Ekspert ocenia, że taka katastrofa - to właściwie koniec kopalni. Trudno oczekiwać, by po tragedii z setkami ofiar ktokolwiek chciał kontynuować wydobycie.

Poziom bezpieczeństwa w prywatnych kopalniach w Turcji oceniany jest nisko. Do podobnych zdarzeń dochodzi tam stosunkowo często. Ponad 20 lat temu w wybuchu w miejscowości Zonguldak zginęło 270 osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj