Dziennik Gazeta Prawana logo

Strzelanina i masakra na granicy koreańskiej. Są ofiary

22 czerwca 2014, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Strzelanina na koreańskiej granicy. Żołnierz otworzył ogień, są zabici
Strzelanina na koreańskiej granicy. Żołnierz otworzył ogień, są zabici/AP
Zlokalizowano żołnierza, który w sobotę na granicy między Północną a Południową Koreą zastrzelił pięciu kolegów i ranił siedmiu, a potem zbiegł z miejsca tragedii. Według doniesień lokalnych mediów, na razie nie udało się uzbrojonego mężczyzny zatrzymać. Sprawca masakry stawia opór, trwa wymiana ognia, w której zginąć miał kolejny wojskowy.

Tragedia wydarzyła się na silnie strzeżonej granicy z Koreą Północną. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną incydentu, ale wstępnie wykluczono udział w nim Pjongjangu.

Po zapadnięciu zmroku na jednym z posterunków granicznych w miejscowości Goseong wojskowy w stopniu sierżanta o nazwisku Lim wystrzelił około 10 pocisków z karabinu K-2. Oddał również strzały w kierunku jednej ze strażnic.

Mężczyzna uciekł, zabierając ze sobą karabin, amunicję i granaty. Jeden z nich zdetonował w trakcie ucieczki. Obławę prowadzono nieustannie przez całą noc. Za incydent przeprosiło już Koreańczyków ministerstwo obrony. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj