Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaciska się pętla wokół separatystów. Ukraińska armia odbija miasta

7 lipca 2014, 07:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukraiński czołg w Sławiańsku
Separatyści w potrzasku. Ukraińska armia odzyskuje kontrolę/PAP/EPA
Zacieśnia się krąg wokół prorosyjskich separatystów na wschodniej Ukrainie. Ukraińskie wojska mają całkowicie zablokować miasta Donieck i Ługańsk, by zmusić separatystów do złożenia broni. O szczegółach akcji poinformował zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Mychajło Kowal.

Strategiczny plan działań został zatwierdzony przez prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę, który napisał na Twiterze, że to może być początek punktu zwrotnego w bitwie o integralność Ukrainy.
W weekend ukraińska armia zdobyła Słowiańsk, Kramatorsk, Konstantynówkę, Artemowsk i Drużkowkę, skąd bojownicy zbiegli do Doniecka i Ługańska. Do odbitych miast już trafiła pomoc humanitarna: chleb, woda, a także generatory prądu. .

Koło Doniecka jeszcze w niedzielny poranek pod miastem trwały walki, w których brało udział wojsko oraz ochotnicze bataliony Donbas i Dnipro. Ich kierownictwo twierdzi, że zabito co najmniej 20 bojówkarzy.

Także w Doniecku słychać było strzały. W mieście widać było całe kolumny przemieszczających się separatystów z bronią. Lokalne władze apelują do mieszkańców, aby unikali kontaktów z bojówkarzami. W niedzielę starali się oni zająć miejscowe więzienie.

Medżlis, organu samorządu Tatarów krymskich zbierze się jutro by przedyskutować niewpuszczenie drugiego już lidera mniejszości tatarskiej, na teren półwyspu. Nie jest wykluczone , że Medżlis zajmie oficjalne stanowisko w tej sprawie.

Rosja odmówiła w sobotę wjazdu na Krym drugiemu już liderowi tatarskiej mniejszości. Refat Czubarow, przewodniczący Medżlisu otrzymał na granicy dokument z którego wynika, że nie wjedzie na Krym do 2019 roku. Czubarow próbował wjechać na półwysep , ale został zatrzymany przez patrol graniczny.

Wcześniej zakaz przebywania na półwyspie otrzymał Mustafa Dżemilew, deputowany do ukraińskiej Rady Najwyższej, który w czerwcu został wyróżniony Nagrodą Solidarności.

Mniejszość tatarska na Krymie liczy około 300 tysięcy, czyli 12 procent ludności półwyspu. Większość z nich zbojkotowała referendum, które zdecydowało o przyłączeniu Krymu do Rosji i opowiedziała się ze związkiem z Ukrainą.

Podczas II wojny światowej Tatarzy Krymscy zostali oskarżeni o kolaborację z Hitlerem i rozkazem Stalina deportowani w do Azji Środkowej. Część z nich na Krym wróciła dopiero w czasach Gorbaczowa i po proklamowaniu niepodległości przez Ukrainę.

CZYTAJ TAKŻE: 150 separatystów zabitych. Ukraińska armia gotowa do szturmu na Ługańsk>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj