W nocy Izrael przeprowadził około 60 nalotów na Strefę Gazy. Armia twierdzi, że zniszczone zostały domy członków Hamasu i miejsca składowania broni, ale Palestyńczycy mówią, iż rakiety trafiały w meczet, sklepy i ośrodek zdrowia. Zginęło co najmniej 14 osób, co oznacza, że liczba zabitych Palestyńczyków od początku operacji "Obronny Brzeg" wzrosła do 121.
Palestyńczycy z Gazy początkowo mieli pretensje do Hamasu, że doprowadził do kolejnej wojny. Teraz jednak ich złość przeniosła się na Izrael. - mówił jeden z Palestyńczyków.
Rano doszło też do kolejnych ostrzałów terenu Izraela, ale nie ma informacji o poszkodowanych.
Izrael zapowiada ofensywę lądową w Gazie. - podkreśla w rozmowie z Polskim Radiem Patrycja Sasnal z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Do tej pory Izrael zmobilizował już ponad 200 tysięcy rezerwistów. Świat apeluje o pokój, a Stany Zjednoczone i Egipt próbują mediować w konflikcie. Jednak zarówno władze Izraela, jak i przedstawiciele Hamasu podkreślają, że nie są zainteresowani zawieszeniem broni, ale walką do zwycięstwa.
Palestyńczycy wraz z kilkoma krajami arabskimi chcą przeforsować w ONZ rezolucję potępiającą rozlew krwi i wzywającą do pokoju. Dokument prawdopodobnie jednak nie ma szans na akceptację, bo nie ma w nim ani słowa o palestyńskich ostrzałach terenu Izraela.