Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa wojna w Iraku? Obama nakazał bombardowanie islamistów

8 sierpnia 2014, 06:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Barack Obama
Barack Obama/PAP/EPA
Barack Obama upoważnił amerykańskie siły zbrojne do ograniczonych ataków z powietrza na pozycje islamistów w Iraku. Prezydent USA ogłosił też rozpoczęcie zrzutów zaopatrzenia dla uchodźców uciekinierów na północy tego kraju.

W krótkim wystąpieniu telewizyjnym Barack Obama poinformował, że siły zbrojne USA zostaną użyte do zatrzymania postępu dżihadystów w kierunku położonego w Kurdystanie miasta Erbil.

- - mówił amerykański prezydent.

Barack Obama dodał jednak, że nie pozwoli na to, by Stany Zjednoczone zostały wciągnięte w kolejną wojnę w Iraku. Prezydent USA poinformował natomiast, że amerykańskie lotnictwo przeprowadziło akcję zrzutów pomocy humanitarnej dla uchodźców na północy Iraku. Chodzi przede wszystkim o dziesiątki tysięcy przedstawicieli mniejszości religijnej jazydów, którzy w obawie przed dżihadystami uciekli w góry, gdzie nie mają żywności, wody i środków medycznych.

ONZ apeluje o pomoc

O pomoc międzynarodowej społeczności dla Iraku apeluje Rada Bezpieczeństwa ONZ. Sytuacja w tym kraju była tematem jej nadzwyczajnego posiedzenia. Rada potępiła działania rebeliantów z Islamskiego Państwa, którzy w ostatnich dniach opanowali między innymi Karakosz - największe skupisko chrześcijan w Iraku.

Szacuje się, że około 100 tysięcy osób, w obawie przed prześladowaniami religijnymi, uciekło z domów, głównie na tereny kurdyjskiej autonomii. Świadkowie relacjonują, że islamiści niszczą krzyże w kościołach i palą religijne manuskrypty.

Tragiczna jest również sytuacja około 50 tysięcy jazydów - wyznawców religii łączącej wpływy islamu, chrześcijaństwa i pierwotnych lokalnych wierzeń. Oni także muszą uciekać przed prześladowaniami ze strony islamistów, którzy uważają ich za wyznawców diabła. Jak informują świadkowie sytuacja humanitarna uchodźców jest dramatyczna. 

Amerykanie zaczęli wcześniej?

Kurdyjskie siły zbrojne poinformowały tymczasem, że pozycje islamistów w rejonie miasta Sindżar zostały zbombardowane przez amerykańskie samoloty. Pentagon jednak temu zaprzecza.

Sunniccy rebelianci prowadzą swoją ofensywę od 9 czerwca. Od tego czasu udało im się opanować północną część Iraku i Syrii. Islamskie Państwo postuluje utworzenie na tym obszarze kalifatu, opartego na zasadach prawa koranicznego.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Wojna USA przyniosła Irakowi tylko zło" >>>

ZOBACZ TAKŻE: Twitter, YouTube, e-prasa... Tak się robi wirtualny dżihad >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj