Musimy uderzyć na Syrię - mówił dziś w Parlamencie brytyjski premier David Cameron. I zapowiedział, że osobiście zaangażuje się budowanie parlamentarnej, ponadpartyjnej koalicji, która wyda na to zgodę.
oświadczył.
Premier przypomniał, że obecnie Wielka Brytania bombarduje tylko te pozycje ISIS, które znajdują się na terytorium Iraku. Zdaniem Camerona zatrzymywanie się na granicy iracko-syryjskiej nie ma sensu. Sama organizacja nie uznaje tej granicy, a w Syrii ma swoją nieformalną stolicę. Tam właśnie są planowane akcje, które zagrażają europejskim miastom.
Zobacz również
W 2013 roku Cameron poniósł dotkliwą porażkę w parlamencie. Przeciwko bombardowaniu Syrii zbuntowali się wtedy nie tylko posłowie opozycyjnej Partii Pracy, ale też członkowie jego własnego stronnictwa.
Teoretycznie premier może zarządzić atak bez zgody parlamentu, ale po doświadczeniach z wojną w Iraku z 2003 roku dla podobnych decyzji rząd szuka szerokiego poparcia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane