Dziennik Gazeta Prawana logo

Uchodźcy jedynym ratunkiem dla sycylijskiego miasteczka. Nietypowy pomysł

4 marca 2016, 08:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Syryjscy uchodźcy na granicy z Turcją
Syryjscy uchodźcy na granicy z Turcją/Shutterstock
Małe, wyludniające się miasteczko Sutera na Sycylii znalazło sposób, by uratować się przed wymarciem. Miejsce młodych mieszkańców, którzy porzucili rodzinne strony w poszukiwaniu pracy i lepszego życia, zajęła grupa imigrantów.

Miejscowość otworzyła się na nowy świat przybyszów z Afryki oraz Azji i dzięki temu odkryła, że ma przed sobą przyszłość - podkreśla włoska prasa. O osadzie, położonej w trudno dostępnej części wyspy niedaleko miasta Caltanisetta, informują także zagraniczne media i zwracają uwagę na sprawdzający się w praktyce model integracji. Początki jednak nie były łatwe. Panowała nieufność wobec kilkudziesięciu migrantów z Gambii, Nigerii, Pakistanu, Nepalu i innych krajów.

Wszyscy spotykają się na lekcjach języka włoskiego, które za darmo prowadzi miejscowy emerytowany nauczyciel liceum Mario Tona.

- mówi burmistrz Giuseppe Grizzante.

Po dekadach emigracji kolejnych pokoleń mieszkańców pomyślano tam, że nadszedł czas by otworzyć się na innych.

Pomysł zaproszenia imigrantów pojawił się w dramatycznych okolicznościach, po katastrofie łodzi z uchodźcami niedaleko wyspy Lampedusa, w której w 2013 roku zginęło 366 ludzi. Początkowo starsi mieszkańcy - a zostali w miasteczku niemal tylko oni - wyrażali wątpliwości i nie kryli obaw. Lecz w Sutera, w przeciwieństwie do reszty Włoch, gdzie migranci przebywają w ośrodkach i wielu odseparowanych jest od miejscowej ludności, od pierwszej chwili zastosowano metodę możliwie największej integracji. Władze gminy oddały do ich dyspozycji puste porzucone domy w historycznym centrum miejscowości. Jedni już znaleźli zatrudnienie, inni wykonują doraźne prace.

- wyjaśnił dziennikowi „La Stampa” nauczyciel, wolontariusz i zarazem opiekun przybyszów.

Za przełomowy i zarazem symboliczny moment, który potwierdził powodzenie takiej formy integracji uznano to, że przybysz z Nigerii jako „Mędrzec ze Wschodu” wziął udział w żywej bożonarodzeniowej szopce, przyciągającej co roku do miasteczka 15 tysięcy turystów.

- powiedział Nigeryjczyk Chris Richy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj