Wbrew początkowym ocenom prezydenta USA Baracka Obamy rosyjskiemu przywódcy udało się wiele uzyskać w Syrii kosztem amerykańskich interesów w regionie - podkreśla dziennik.
Przede wszystkim - ocenia "WP". - zaznacza gazeta.
Według "WP" dzięki interwencji zbrojnej w Syrii Putin zdołał też przywrócić Rosji pozycję mocarstwa na Bliskim Wschodzie. - podkreśla dziennik. Ponadto rosyjski przywódca i latem może z tej pozycji domagać się zniesienia unijnych sankcji wobec swojego kraju.
"WP" zauważa, że choć wynegocjowane z udziałem Rosji wstrzymanie walk w Syrii dało milionom Syryjczyków dostęp do pomocy, to . Dziennik przypomina oskarżenia kierowane pod adresem Moskwy przez organizacje praw człowieka, według których rosyjskie lotnictwo celowo bombardowało szpitale i magazyny z jedzeniem, a także wykorzystywało bomby kasetowe. - zaznacza "WP".
Wydawana w Waszyngtonie gazeta ocenia, że wycofanie rosyjskich wojsk z Syrii może osłabić Asada, co jest Putinowi na rękę:
Walka z Państwem Islamskim, utrudniona przez trwanie syryjskiego reżimu, spadnie na USA i amerykańskich sojuszników. Przez interwencję Putina w Syrii i niezborną reakcję USA na syryjski kryzys to nie Putin, lecz Obama musi się teraz mierzyć z trudną sytuacją - konkluduje "Washington Post".