Dziennik Gazeta Prawana logo

Obama skrytykowany za to, że po zamachach w Brukseli tańczył w Argentynie tango. WIDEO

24 marca 2016, 19:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Barack Obama w Argentynie
Barack Obama w Argentynie/PAP/EPA
Decyzja prezydenta USA Baracka Obamy, by mimo zamachów w Brukseli kontynuować podróż po Ameryce Łacińskiej, wywołała krytykę ze strony opozycji i konserwatywnych komentatorów. Nie spodobało im się zwłaszcza to, że para prezydencka tańczyła w Argentynie tango.

- powiedział w czwartek w telewizji MSNBC szef think tanku Rada Stosunków Międzynarodowych (CFR) Richard Haass, który wcześniej pracował w administracji prezydenta George'a W. Busha.

Tuż po wtorkowych zamachach w Brukseli, w których zginęło co najmniej 31 osób, przebywający z wizytą na Kubie Obama wygłosił oświadczenie, w którym zapewnił o solidarności swojego kraju z Belgią oraz zaangażowaniu USA w walkę z terroryzmem. Nie przerwał jednak wizyty ani nie zmienił jej programu. We wtorek w towarzystwie prezydenta Kuby Raula Castro obejrzał mecz baseballa, a następnie udał się do Argentyny, gdzie, w środę podczas kolacji wydanej przez prezydenta Argentyny na cześć amerykańskich gości, wraz z Pierwszą Damą Michelle zatańczył tango.

Zdaniem Haassa Obama nie musiał przerywać podróży, ale udział w meczu i tango były "ogromnym błędem", zaś osoba, która doradziła mu w tej sprawie, powinna stracić pracę. - powiedział Haass, wskazując na nowy demokratyczny rząd w tym kraju. - Ale trzeba zachować ostrożność w małych rzeczach, np. w jakich sytuacjach jest się fotografowanym. Mecz baseballa i tango nie licują z powagą tego dnia".

Jak odnotowuje portal Politico, także były dyrektor CIA za czasów prezydenta George'a W. Busha Michael Hayden ocenił, że nieprzerwanie podróży świadczy o tym, iż Obama nie obawia się terroryzmu. Była dyrektor ds. komunikacji za prezydentury Busha Nicolle Wallace powiedziała zaś, że udział w meczu i taniec to "PR-owa zbrodnia".

Ubiegający się o nominację prezydencką Partii Republikańskiej (GOP) senator Ted Cruz oraz gubernator John Kasich już we wtorek wezwali Obamę do przerwania podróży i powrotu do kraju, by skoncentrował się na potencjalnym zagrożeniu terrorystycznym wobec USA.

Doradcy Obamy zapewniali, że gdyby zamachy miały miejsce w USA, to prezydent na pewno by wrócił, jednak - tłumaczyli - jego zdaniem zbyt przesadna reakcja na zamachy tylko wzmacnia takie organizacje jak Państwo Islamskie (IS), których celem jest terroryzowanie społeczeństw. W środę Obama, zapytany w Buenos Aires o zagrożenie terroryzmem, zaapelował do Amerykanów, by nie dali się zastraszyć.

- powiedział Obama, dodając, że pokonanie IS jest jego "najwyższym priorytetem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj