20-kiloemtrwy bieg zorganizowano w ramach solidarności z mieszkańcami Brukseli.
"Choć impreza nie odbywała się pod hasłem upamiętnienia marcowych zamachów, jednym z jej punktów było złożenie kwiatów pod tablicą pamiątkową na stacji metra Maelbeek. W wyniku samobójczego ataku zginęło tam 20 osób, a ponad sto zostało rannych", przypominają media.
"Europa pamięta zamachy w Brukseli. Udział prezydenta Donalda Tuska w biegu to wyraz solidarności" – taki wpis znalazł się oficjalnym koncie szefa RE na Twitterze. Na zdjęciach widać, że były premier ma na sobie biało-czerwony strój do biegania; na koszulce napis "Bruksela 22/03/2016". To w nim złożył też kwiaty w miejscu niedawnego zamachu, co od razu wywołało falę komentarzy.
At Maelbeek Station before #Brussels20k. In memory of the victims of the #Brusselsattacks. Europe will never forget. pic.twitter.com/cJotBryjFf
— Donald Tusk (@eucopresident) 29 maja 2016
Today I run #Brussels20k race in solidarity with the city and its people.Remember 22/03/2016 #20kmBruxelles #20kmbru pic.twitter.com/vhnN6Atm5A
— Donald Tusk (@eucopresident) 29 maja 2016
"Co za wstyd! Donald Tusk uczcił pamięć ofiar zamachów w Brukseli ubrany w... krótkie spodenki. Żenada" – pisali jedni, podczas gdy inni (Michał Karnowski): "Wiecie, są ludzie, którzy bronią tego stroju Króla Europy?"
Propaganda w wykonaniu ministra. Na siłę porównuje oficjalną wizytę ze złożeniem kwiatów przed biegiem #brussels20k. pic.twitter.com/nhIf2xicDr
— SMD Warszawa (@SMDWarszawa) 29 maja 2016