Minister zaznaczył podczas konferencji prasowej w przerwie obrad koalicji w siedzibie Departamentu Stanu USA, że grupa walcząca z IS obejmuje nie tylko Stany Zjednoczone, państwa europejskie, bliskowschodnie, ale nawet tak odległe jak Australia.
– wskazał Waszczykowski.
Jako niezbędne określił starania koalicji w celu zneutralizowania ich działalności w przypadku ucieczki z terenów opanowanych przez IS w Iraku i Syrii. Uzasadniał też potrzebę udziału Polski w tych działaniach.
– zwrócił uwagę Waszczykowski.
W jego opinii zobowiązania Polski są minimalne, co wynika z realiów - groźby konfliktu na Wschodzie.
Do zagadnień, jakie podejmowano w trakcie czwartkowej debaty, minister zaliczył także doprowadzenie do normalizacji i stabilizacji w Iraku i Syrii. Wyraził nadzieję, że po odbiciu Mosulu nastąpi zmierzch Państwa Islamskiego na tamtych obszarach.
Mówił w tym kontekście udziału Polski w misji stabilizującej w Iraku w latach 2003-2009. Polska teraz uczestniczy w m.in. w programach edukacyjnych i służby zdrowia. Pomoc, także finansowa, ma być zintensyfikowana.
Szef MSZ przyznał, że wiele krajów należących do UE i NATO dostarcza mało funduszy na bezpieczeństwo. Pytany przez PAP, czy sytuacja nie może się w tej mierze pogorszyć w rezultacie komplikacji związanych z odejściem Wielkiej Brytanii z UE powiedział, że sama Wielka Brytania zapowiada, że jako państwo NATO w dalszym ciągu zainteresowana będzie współpracą w dziedzinie bezpieczeństwa.
Nawiązując do zapowiadanej potrzeby sprawniejszej wymiany informacji między członkami koalicji minister ocenił, że niezbędna jest większa mobilizacja i współdziałanie służb specjalnych. Można byłoby, zauważył, uniknąć wielu zamachów, łącznie z atakiem na World Trade Center w 2001 roku czy w Nicei 14 lipca, gdyby była lepsza praca, koordynacja i wymiana informacji między tymi służbami, a także policją.
– przypomniał Waszczykowski.
Podczas spotkania minister nawiązał też m.in. do budzącego emocje wśród amerykańskiej Polonii problemu roszczeń o odszkodowania ofiar Holokaustu. Powiedział, że nie docierają do niego takie skargi.
– zapewniał.