pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
zwraca uwagę autor krótkiego komentarze Reinhard Veser.
Niemiecki dziennikarz przypomina, że papież Jan Paweł II wzrastał niedaleko od Auschwitz i był jako młody człowiek świadkiem wojny i popełnionych przez Niemców w Polsce zbrodnie. Z kolei Benedykt XVI przybył do Auschwitz nie tylko jako papież, lecz także jako Niemiec. tłumaczy Veser.
Jak zaznacza, Franciszka (te ograniczenia) nie obowiązywały. pisze Veser. konkluduje komentator "FAZ".
pisze Stephan-Andreas Casdorff na łamach "Tagesspiegla".
podkreśla komentator wydawanej w Berlinie gazety.
tłumaczy Casdorff.
Komentator przypomniał, że Benedyktowi XVI przemówienie wygłoszone w Auschwitz "udało się tylko częściowo". Jeden z fragmentów dotyczący dyktatury nazistowskiej stał się przedmiotem krytyki. Była w nim mowa o "gromadzie przestępców", która zinstrumentalizowała niemiecki naród, co uznano za próbę wybielenia Niemców. Benedykt nie powiedział też nic o katolickim antyjudaizmie i liczbie zamordowanych Żydów - zwraca uwagę komentator "Tagesspiegla".
Jego zdaniem Franciszek zawarł wszystkie te aspekty w jednym zdaniu: "Panie, przebacz tak wielkie okrucieństwo!".