Interwencja rosyjska w Syrii, pierwsza operacja poza dawną strefą sowiecką, pokazuje, do jakiego stopnia dawna Armia Czerwona unowocześniła się i wzmocniła. Jest to wynik reformy podjętej w roku 2008, po wojnach w Czeczenii i Gruzji, które wykazały braki rosyjskiego wojska – zauważa Isabelle Lasserre, omawiając seminarium zorganizowane przez Francuski Instytut Stosunków Międzynarodowych (IFRI).
(prezydenta Baszara) Donalda Trumpa – czytamy w „Le Figaro”.
Jeszcze 10 lat temu interwencja rosyjska byłaby niemożliwa. Do czasu zajęcia Krymu w roku 2014, armia rosyjska, choć wciąż miała potencjał zniszczenia i broń jądrową, nie odgrywała roli na scenie międzynarodowej – twierdzili uczestnicy seminarium.
W latach 2005–2015 podwoiły się rosyjskie wydatki na wojsko i pochłaniają one obecnie 5 proc. PKB. Rosyjska armia ma obecnie nowoczesne wyposażenie, odbudowano flotę wojenną i stworzono siły specjalne do operacji poza granicami. W kilka lat odnowił się prestiż sił zbrojnych. Mają one 64 proc. pozytywnych opinii, więcej niż Cerkiew – informuje „Le Figaro”.
- powiedział jeden z mówców na seminarium. -
Według cytowanego w artykule dyrektora Rosyjskiej Rady Spraw Międzynarodowych Andrieja Kortunowa, Zachód nie daje sobie rady z nowoczesnym światem, wyrosłym na globalizacji, nie powinien więc pouczać Rosji, której „dodatkowym atutem jest to, że nie należy do żadnych sojuszy”.
- pisze autorka artykułu - bezsilność Zachodu nigdy nie była tak oczywista, jak w Syrii. Lata (prezydenta USA Baracka) Obamy odebrały wiarygodność amerykańskiemu przywództwu. Wielka Brytania opuściła rozkładającą się Europę. Francja przechodzi przez koniec panowania (prezydenta Francois Hollande'a), co ogranicza jej działania dyplomatyczne”. Zachodowi pozostaje tylko – jak tłumaczy Isabelle Lasserre –
, który – pisze dziennikarka „Le Figaro”.
Cytuje francuską uczestniczkę seminarium twierdzącą, że , w każdym razie, gdy w grę wchodzą . A to dlatego, że (rosyjskie)
Artykuł kończy opinia badacza IFRI: .