Sam fakt, że ten akt terrorystyczny został przeprowadzony w momencie, gdy w mieście znajdował się szef państwa, zmusza do zastanowienia i zwraca uwagę. Jest to przedmiot do analizowania przez służby specjalne - powiedział Dmitrij Pieskow. Jak dodał, każdy zamach terrorystyczny, do jakiego dochodzi w Rosji, jest wyzwaniem dla każdego Rosjanina, w tym dla prezydenta.

Reklama

Rzecznik poinformował też o rozmowie telefonicznej Putina z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Przekazał, że Trump złożył kondolencje z powodu zamachu i wyraził solidarność z narodem rosyjskim. W innych kwestiach nie było żadnej szczegółowej dyskusji - wyjaśnił Pieskow. Przedstawiciel Kremla oświadczył, że Rosja, podobnie jak inne państwa, znajduje się na pierwszej linii frontu walki z terroryzmem międzynarodowym. Wyraził też ocenę, że żaden kraj na świecie do tej pory nie zdołał odnieść w pojedynkę zwycięstwa nad terroryzmem.

W poniedziałek podczas wizyty w Petersburgu Putin wziął udział w konferencji mediów regionalnych i lokalnych, która odbyła się w centrum kongresowym Expoforum na przedmieściach. W czasie, gdy w metrze wybuchł ładunek wybuchowy, Putin prowadził rozmowy z prezydentem Białorusi Alaksandrem Łukaszenką w leżącym koło Petersburga Pałacu Konstantynowskim, jednej z oficjalnych rezydencji prezydenta Rosji.

Liczba ofiar śmiertelnych poniedziałkowego zamachu terrorystycznego wzrosła we wtorek do 14, w szpitalach przebywa 49 osób. Eksplozja nastąpiła w poniedziałek po południu w wagonie petersburskiego metra między stacjami Siennaja Płoszczad i Technołogiczeskij Institut. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej oświadczył we wtorek, że sprawcą był zamachowiec samobójca, którego szczątki znaleziono w wagonie i że jego tożsamość została ustalona, lecz jest trzymana w tajemnicy.

Ze swej strony kirgiskie służby specjalne poinformowały, że sprawcą zamachu jest pochodzący z tego kraju urodzony w 1995 roku Akbarżon Dżaliłow. Kirgiskie służby powiadomiły też, że otrzymały od strony rosyjskiej oficjalną prośbę o identyfikację sprawcy zamachu i że współpracują z Rosją, by pomóc w śledztwie.

Reklama