Redakcja "Spiegla" nazywa decyzję Merkel o wizycie w Moskwie "niezwykłym posunięciem", świadczącym o tym, jak poważna jest jej zdaniem sytuacja międzynarodowa.
Zdaniem autorów analizy podawany przez urząd kanclerski powód podróży: przygotowania do szczytu G20 w Hamburgu jest jedynie pretekstem. - zaznaczają niemieccy dziennikarze.
- uważa "Spiegel".
Powołując się na poufne depesze niemieckich dyplomatów, dziennikarze sugerują, że MSZ w Berlinie ocenia sytuację jako bardzo niebezpieczną - czytamy w "Spieglu".
Prezydent Rosji może próbować "przeforsować rozwiązanie konfliktu na Ukrainie zgodnie ze swoimi wyobrażeniami" - czytamy w depeszy ambasady Niemiec w Moskwie, której fragmenty cytuje "Spiegel".
Autorzy zwracają uwagę, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej, niż przewidywano w urzędzie kanclerskim. Berlin obawiał się, że prezydent USA Donald Trump porozumie się z Putinem kosztem Europejczyków. - stwierdzają Ralf Neukirch i jego koledzy z redakcji.
Z punktu widzenia Merkel ogromną stratą dla jej prestiżu byłoby dogadanie się Trumpa i Putina w sprawie Ukrainy i pogrzebanie tym samym porozumienia z Mińska, będącego w znacznej mierze zasługą niemieckiej kanclerz.
Jednak obecnie, z powodu zarzutów o zmanipulowanie przez Rosję wyborów w USA, Trump znalazł się w defensywie i nie może sobie pozwolić na gest pod adresem Putina. - ocenia źródło w niemieckim rządzie.
W tej sytuacji Merkel zdaniem "Spiegla" przypadła rola pośrednika pomiędzy Trumpem a Putinem. Zdaniem autorów analizy w rozmowie Merkel z Trumpem podczas jej wizyty w Waszyngtonie chodziło głównie o Ukrainę. "Urząd kanclerski chce skłonić Amerykanów do powrotu do gry" - czytamy w "Spieglu".
Wobec wstrzemięźliwości Ameryki Moskwa nie widzi potrzeby żadnych kompromisów, a i Ukraina, bez presji z Waszyngtonu, nie wykazuje koniecznej elastyczności - piszą autorzy. W procesie pokojowym na Ukrainie "grozi zastój, który w rzeczywistości będzie regresem" - ostrzega niemiecki MSZ. Na przeczekanie gra także Moskwa - dodaje "Spiegel".
Zdaniem autorów mamy obecnie do czynienia z "niebezpieczną pustką". Merkel zamierza, "nie robiąc sobie zbyt dużych nadziei", zachęcić Putina do podjęcia dialogu z Amerykanami.
Niezależnie od wyniku rozmów z Putinem wizyta w Moskwie będzie dla Merkel korzystna z punktu widzenia polityki wewnętrznej - czytamy w "Spieglu". SPD zamierza w kampanii przed wyborami do Bundestagu atakować kanclerz za nieprzejednaną postawę wobec Rosji. - powiedział niedawno wiceszef klubu parlamentarnego SPD Rolf Muetzenich.
Składając wizytę w Moskwie, Merkel pokaże swoim krytykom w Niemczech, że próbowała poprawić relacje z Kremlem - pisze na zakończenie analizy "Der Spiegel".