- powiedział szef klubu parlamentarnego CDU/CSU Volker Kauder w wywiadzie dla niedzielnego wydania dziennika "Tagesspiegel".
- wyjaśnił polityk CDU, uważany za jednego z najbliższych współpracowników Merkel.
Według Kaudera pomysł Schulza naraziłby na szwank cały projekt integracji europejskiej, ponieważ większość krajów UE nie poparłaby idei budowy Stanów Zjednoczonych Europy.
Wcześniej propozycję SPD ostro skrytykował w imieniu bawarskiej CSU Alexander Dobrindt. Bawarski deputowany określił Schulza mianem "europejskiego ekstremisty".
W reakcji na zarzuty Schulz na zakończenie zjazdu swojej partii w Berlinie przyznał: . Jak zaznaczył, SPD "wyprasza sobie pouczenia" ze strony innych partii.
W przemówieniu programowym na rozpoczęcie zjazdu SPD w czwartek Schulz wezwał do reformy i wzmocnienia UE, by skuteczniej przeciwstawić się narastającej prawicowej fali w Europie.
Szef SPD przypomniał, że to jego partia przed blisko stu laty wysunęła po raz pierwszy propozycję utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy. Wyjaśnił, że taki punkt znalazł się w uchwalonym w 1925 roku Programie Heidelberskim partii.
Schulz zaproponował, by w stulecie programu zrealizować ten postulat. - podkreślił. Jak wyjaśnił, taki traktat powinien zostać wypracowany przez konwent, w którym uczestniczyć powinny "społeczeństwa obywatelskie i narody". Kraje, które nie przyjmą takiego traktatu, powinny opuścić Wspólnotę - oświadczył Schulz.
W sondażu instytutu Emnid dla gazety "Bild" 30 proc. Niemców poparło pomysł Schulza, a 48 proc. go odrzuciło.
W najbliższą środę dojdzie do pierwszego spotkania liderów CDU, CSU i SPD w sprawie koalicji rządowej. Zgodę na rozmowy wyraził w piątek zwołany w tym celu zjazd socjaldemokratów.