Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski ambasador odpowiada na list o ustawie o IPN w "Guardianie": Nowe prawo nie ustanawia precedensu

10 lutego 2018, 11:39
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
niemiecki obóz koncentracyjny KL Auschwitz Birkenau Auschwitz-Birkenau
niemiecki obóz koncentracyjny KL Auschwitz Birkenau Auschwitz-Birkenau/Mariusz Cieszewski / MSZ
Ambasador RP w Londynie Arkady Rzegocki odpowiedział w piątek na list 88 polskich intelektualistów, ludzi kultury i sztuki oraz byłych polityków o nowelizacji ustawy o IPN, który opublikowany został we wtorek w dzienniku "Guardian".

- zaczął Rzegocki swoją odpowiedź, która w piątek została zamieszczona na stronie internetowej "Guardiana".

Jak tłumaczył, "nowe prawo dotyczy jedynie ochrony >polskiego państwa i narodu< a wbrew temu, co twierdzą jego krytycy nie chroni pojedynczych obywateli Polski, którzy dokonali przestępstw przeciwko Żydom ani nie zakazuje nikomu - w szczególności osobom, które przetrwały Holokaust - mówienia o okrucieństwie i niesprawiedliwości, których doświadczyli".

Polski ambasador podkreślił, że ta sprawa musi być regulowana przez prawo, bowiem "długotrwałe wysiłki rządu i na polu edukacji - w tym ze strony jednego z sygnatariuszy listu, byłego szefa MSZ Radosława Sikorskiego - nie przyniosły wystarczających skutków".

- - napisał Rzegocki.

Jego zdaniem "nowe prawo nie ustanawia precedensu", a "legislacja karząca, na przykład, za zaprzeczanie historii Holokaustu znajduje się w systemach prawnych wielu europejskich państw".

Jak przekonywał, "zgodnie z roboczą definicją Międzynarodowego Sojuszu na rzecz Pamięci o Holokauście, kłamstwo oświęcimskie obejmuje nie tylko zaprzeczenie tego, że do Holokaustu doszło, ale także zniekształcanie historycznej prawdy o jego sprawcach i okolicznościach".

- - zaakcentował ambasador.

We wtorkowym wydaniu "Guardiana" ukazał się list otwarty kilkudziesięciu polskich byłych polityków, intelektualistów oraz ludzi kultury i sztuki, którzy skrytykowali przyjętą przez parlament nowelizację ustawy o IPN.

Jak zaznaczyli, zdecydowali się na jego napisanie "ze względu na zaniepokojenie stanem relacji polsko-żydowskich i polsko-izraelskich" i wezwali w nim "do zachowania powściągliwości emocjonalnej w imię ochrony wspólnego dobra, prawdy i dialogu, o który dbano przez ostatnie ponad ćwierćwiecze".

- pytali.

Autorzy listu dodali, że mają wątpliwości dotyczące wyłączenia spod ustawy jedynie naukowców i artystów.

Sygnatariusze listu zaznaczyli, że "jest jasne, iż intencją stojącą za tą ustawą jest ochrona dobrego imienia Polski", ale ocenili, że jej treść "idzie o krok dalej, zakładając kompletną niewinność Polaków i przedstawiając ich jako jedyny naród bez winy w Europie".

- apelowali.

Pod listem podpisało się 88 osób, m.in. dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich Dariusz Stola, historycy Timothy Garton Ash i Jan Tomasz Gross, badaczka literatury Maria Janion, poeta Adam Zagajewski, reżyserka Agnieszka Holland, antropolog kultury Monika Sznajderman, pisarz Andrzej Stasiuk, publicystka i autorka książek Anne Applebaum, a także były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, były szef MSZ Radosław Sikorski i były szef BBN Marek Siwiec.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj