W czasie piątkowej konferencji Trump wezwał Niemcy do przeznaczania co najmniej 2 proc. PKB na obronność.
Mówiąc o zwiększeniu wydatków obronnych państw NATO do tego postulowanego przez Sojusz poziomu, amerykański prezydent podkreślił, że gdy do tego dojdzie, "będzie to dużo bardziej sprawiedliwa sytuacja" niż obecna. - dodał.
- zauważył.
W tym kontekście Trump wymienił Polskę: , bo widzi, że to USA ponoszą ciężar kosztów. - dodał. Podsumowując temat wydatków na obronność, powiedział: "pracujemy nad tym". Podkreślił również, że za zbyt niskie inwestycje w obronność niektórych państw nie obwinia kanclerz Merkel, Niemiec ani Unii Europejskiej. - zaznaczył.
Kanclerz z kolei podkreśliła, że niemiecki rząd chce w 2019 r. zwiększyć wydatki na obronność do poziomu 1,3 proc. PKB. Zapewniła też, że Niemcy nie rezygnują z celu, jakim jest zwiększenie tych wydatków do poziomu 2 proc. PKB do 2024 roku.
W czasie piątkowego roboczej wizyty Merkel w USA przywódcy rozmawiali o sprawach międzynarodowych, m.in. o Iranie i sytuacji na Półwyspie Koreańskim, o zagadnieniach bezpieczeństwa i kwestiach handlu transatlantyckiego.
Morawiecki dziękuje
- w ten sposób premier Mateusz Morawiecki odniósł się na Twitterze do słów prezydenta USA.
Polska poważnie podchodzi do zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom oraz do swoich zobowiązań w ramach @NATO. Już teraz wydajemy ponad 2% PKB na obronę narodową, a do 2030 r. osiągniemy pułap 2,5%. Nasi sojusznicy to doceniają. Dziękuję @realDonaldTrump za te ważne słowa.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) 28 April 2018