Dziennik Gazeta Prawana logo

Kreml odpiera zarzuty. Chodzi o zakłócenia sygnału GPS w czasie ćwiczeń NATO

12 listopada 2018, 18:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Flaga NATO
Flaga NATO/Shutterstock
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oznajmił w poniedziałek, że władzom w Moskwie nic nie wiadomo o tym, by Rosja miała związek z problemami z funkcjonowaniem nawigacji GPS w trakcie niedawnych ćwiczeń NATO na północy Europy.

Rzecznik prezydenta Władmira Putina oświadczył, że "obecnie istnieje tendencja do ogólnego obwiniania Rosji we wszystkich ciężkich grzechach". Jego zdaniem takie oskarżenia "z reguły są bezpodstawne".

O tym, że Rosja może stać za zakłóceniami sygnału GPS podczas zakończonych w zeszłym tygodniu ćwiczeń NATO mówili prezydent i premier Finlandii, Sauli Niinisto i Juha Sipila, według których zdarzenie miało miejsce w Laponii. Niinisto podkreślił, że należy wyjaśnić, w jaki sposób i z czyjej strony doszło do tej ingerencji.

Ćwiczenia Trident Juncture 2018 w dniach 25 października - 7 listopada były największymi manewrami wojskowymi Sojuszu Północnoatlantyckiego od czasu zakończenia zimnej wojny. Wzięło w nich udział ok. 50 tys. żołnierzy z 31 państw NATO i krajów partnerskich.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj