Dziennik Gazeta Prawana logo

Brexitowa porażka premier May na nowo rozbudziła podziały w parlamencie. Ale także nadzieje inwestorów

16 stycznia 2019, 08:39
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Nastroje Brytyjczyków w chwili ogłoszenia decyzji Izby Gmin były bardzo różne
Nastroje Brytyjczyków w chwili ogłoszenia decyzji Izby Gmin były bardzo różne/PAP
W reakcjach na porażkę rządu premier Theresy May ws. umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej podkreśla się podziały w parlamencie oraz wyzwanie przed jakim stoi szefowa rządu licząc na przekonanie posłów do zmiany zdania ws. swojej propozycji.

Izba Gmin zagłosowała we wtorek wieczorem przeciwko proponowanemu przez rząd projektowi umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przeciwko propozycji zagłosowało aż 432 posłów przy zaledwie 202 głosach poparcia (większość 230 głosów). To najwyższa porażka urzędującego premiera w historii brytyjskiego parlamentaryzmu.

Komentarze po głosowaniu ujawniły jednak skalę różnic w opiniach dotyczących tego, co powinno się wydarzyć w kolejnych tygodniach przed zaplanowanym na koniec marca wyjściem kraju ze Wspólnoty.

Jeden z liderów eurosceptycznego skrzydła rządzącej Partii Konserwatywnej - ugrupowania premier May - Boris Johnson ocenił w rozmowie z telewizją Sky News, że wynik głosowania dał brytyjskiej premier "olbrzymi mandat" do tego, aby podjąć się kolejnej próby renegocjacji porozumienia z Unią Europejską.

Były szef dyplomacji, który zrezygnował ze stanowiska w lipcu br. w ramach protestu przeciwko strategii obranej przez szefową rządu, podkreślił, że władze w Londynie "powinny nie tylko zachować dobre elementy tej umowy i pozbyć się mechanizmu awaryjnego (ang. backstop), ale też aktywnie przygotowywać się na bezumowny brexit z jeszcze większym entuzjazmem".

Według brytyjskich mediów Johnson wziął późnym wieczorem udział w przyjęciu w domu innego prominentnego zwolennika opuszczenia UE z Partii Konserwatywnej, Jacoba Reesa-Mogga, na którym świętowano zwycięstwo nad rządową propozycją.

We wtorkowym głosowaniu aż 118 posłów torysów - 37 proc. klubu parlamentarnego - zagłosowało wraz z opozycją przeciwko swojemu rządowi, co uwypukliło jaskrawe różnice zdań wewnątrz ugrupowania dot. wyjścia z Unii Europejskiej.

Z kolei inny były minister z ramienia Partii Konserwatywnej David Jones ocenił głosowanie twierdząc wprost, że "umowa wyjścia jest skończona".

- - zadeklarował.

Głównym problemem premier May jest fakt, że podziały wśród brytyjskich posłów są wielowymiarowe, a poszczególne frakcje - także w ramach rządzącej Partii Konserwatywnej - oczekują różnych, często sprzecznych zmian w proponowanym porozumieniu.

Proeuropejski poseł torysów i były prokurator generalny Dominic Grieve również głosował za odrzuceniem proponowanej umowy, ale jego motywacje były zupełnie odmienne.

Grieve, który jest zwolennikiem organizacji drugiego referendum i pozostania w Unii Europejskiej, argumentował, że powtórne skierowanie się z prośbą o podjęcie do elektoratu jest "jedynym wyjściem" z impasu dotyczącego brexitu, zaznaczając, że uznaje jednak, że wyborcy mogą zdecydować się ponownie na opuszczenie Wspólnoty.

Po stronie opozycji, wśród osób chwalących odrzucenie proponowanej umowy był burmistrz Londynu i były poseł z ramienia Partii Pracy Sadiq Khan, który ocenił, że deputowani "zrobili właściwą rzecz".

Jak zaznaczył, "to, co się wydarzy teraz zdefiniuje naszą przyszłość na kolejne pokolenia" i wezwał premier May do wykluczenia ryzyka bezumownego wyjścia z Unii Europejskiej.

- argumentował Khan.

W środę na wniosek opozycyjnej Partii Pracy dojdzie do głosowania nad wotum nieufności dla rządu Theresy May. W razie przyjęcia wniosku, jej rząd będzie miał 14 dni na odzyskanie zaufania parlamentu. W przeciwnym razie będzie musiał podać się do dymisji i rozpisane zostaną przedterminowe wybory.

Eksperci spodziewają się jednak, że mimo wtorkowej porażki szefowa rządu nadal ma poparcie parlamentu i pozostanie na stanowisku.

Z kolei szkocka pierwsza minister i liderka Szkockiej Partii Narodowej Nicola Sturgeon oceniła, że Brytyjczycy "nie mogą zmarnować już ani chwili".

- - tłumaczyła w rozmowie z BBC.

Późnym wieczorem Sturgeon rozmawiała telefonicznie z brytyjską premier Theresą May o planowanych kolejnych krokach rządu w Londynie.

- - relacjonowała.

Jednocześnie powtórzyła swoją opozycję wobec planowanego wyjścia z Unii Europejskiej, podkreślając, że "Szkocja zagłosowała za pozostaniem we Wspólnocie i nie powinna być wyciągana z niej wbrew naszej woli".

Krótko po decyzji Izby Gmin, minister finansów Philip Hammond odbył telekonferencję z przedstawicielami największych organizacji biznesowych, w trakcie której wyraził swój "rozczarowanie" wynikiem głosowania.

Według uczestników rozmowy przedsiębiorcy naciskali jednak na niego, aby rząd zrobił wszystko, aby wykluczyć możliwość bezumownego opuszczenia Unii Europejskiej, ostrzegając, że to spowodowałoby poważne zakłócenia dla brytyjskiej gospodarki.

Pomimo tych ostrzeżeń, w reakcji na decyzję parlamentu brytyjski funt umocnił się wobec dolara, co zdaniem analityków jest wyrazem nadziei inwestorów, że Wielka Brytania może jeszcze zrezygnować z brexitu.

W razie braku większości dla umowy proponowanej przez May lub jakiegokolwiek alternatywnego rozwiązania Wielka Brytania automatycznie bez umowy opuści UE o północy z 29 na 30 marca br.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj