Likud, partia Netanjahu, wraz z sojuszniczymi skrajnie prawicowymi i ultraortodoksyjnymi formacjami zdobyła w wyborach parlamentarnych z 9 kwietnia 65 miejsc w 120-osobowym Knesecie.

Agencja AP przypomina, że Netanjahu czeka seria przesłuchań w związku z licznymi oskarżeniami o nadużycia i korupcję.

Przed wyborami prokurator generalny Izraela Awichaj Mandelblit poinformował, że ma zamiar postawić Netanjahu w stan oskarżenia w sprawach dotyczących korupcji, nadużycia władzy i defraudacji.

We wtorek portal Times of Israel przytoczył fragmenty wystąpienia Mandelbita z poniedziałku, kiedy to prokurator powiedział, że wygranie wyborów nie uchroni Netanjahu od postępowania karnego. Zażądał też, by przesłuchanie premiera odbyło się przed 10 lipca.

Mandelblit zagroził, że jeśli Netanjahu odmówi stawienia się na przesłuchania, to prokuratura "podejmie ostateczną decyzję w jego sprawach na podstawie dowodów, jakimi dysponuje".

AFP przypomina, że partia Netanjahu i jej sojusznicy będą się starali przeforsować w Knesecie kontrowersyjne ustawy, w tym takie, które miałyby uchronić premiera przed postępowaniem karnym.

W grudniu 2018 roku izraelska policja zarekomendowała postawienie zarzutów korupcyjnych w sprawie dotyczącej giganta telekomunikacyjnego Bezeq. Netanjahu, w zamian za przychylne dla firmy i warte setki milionów dolarów zmiany w prawie, miał być pozytywnie przedstawiany w należącym do Bezeq serwisie informacyjnym Walla.

Wcześniej policja zarekomendowała postawienie mu zarzutów także w dwóch innych sprawach - dotyczących przyjmowania kosztownych prezentów od znajomych biznesmenów oraz oferowania korzystnych dla jednej z gazet zmian w prawie w zamian za pozytywne przedstawianie jego osoby.