Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraiński oligarcha zaprzecza plotkom: Zełenski nie jest moją marionetką

3 maja 2019, 19:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wołodymyr Zełeński
Wołodymyr Zełeński/Shutterstock
Miliarder Ihor Kołomojski zapewnił, że zwycięzca wyborów prezydenckich na Ukrainie Wołodymyr Zełenski nie jest jego marionetką i oświadczył, że nie potrzebuje od prezydenta elekta pomocy, ani nie będzie zwracał się do Zełenskiego z prośbami.

Oligarcha, skłócony z ustępującym prezydentem Petrem Poroszenką, walczy obecnie o odzyskanie środków, które miał stracić w wyniku przeprowadzonej w 2016 roku nacjonalizacji PrywatBanku, kontrolowanego przez niego największego banku komercyjnego na Ukrainie. Zdaniem komentatorów sprawa PrywatBanku będzie jednym z pierwszych i najważniejszych testów dla Zełenskiego w roli prezydenta. Kołomojski mówił w wywiadach, że chce dostać za bank 2 mld dolarów odszkodowania.

Kołomojski, który mieszka obecnie w Izraelu, lecz zapowiada rychły powrót na Ukrainę, udzielił wywiadu dziennikarzom antykorupcyjnego projektu bihus.info. Pytany, czy Zełenski jest człowiekiem, który może mu odmówić odpowiedział, że nie musi o nic go prosić.

- oświadczył. - podkreślił.

Według miliardera oskarżenia, że Zełenski jest marionetką w jego rękach były jedynie elementem kampanii wyborczej. - powiedział.

Zełenski, showman i producent programów kabaretowych w należącej do Kołomojskiego stacji telewizyjnej 1+1 utrzymuje, że wiążą go z biznesmenem jedynie interesy. W kampanii wyborczej wytykano mu jednak, że porusza się samochodami należącymi do grupy oligarchy i korzysta z usług jego adwokatów. Zełenski w ciągu ostatnich dwóch lat miał także odbyć 11 podróży do Genewy, gdzie mieszkał Kołomojski, a po jego przeprowadzce do Izraela miał tam być dwukrotnie.

W wywiadzie dla bihus.info Kołomojski oświadczył m.in. że nie jest dla niego istotne, czy Zełenski rozwiąże parlament i ogłosi przedterminowe wybory. - powiedział.

W rozmowie z dziennikarzami miliarder skrytykował wydarzenia na kijowskim Majdanie z przełomu 2013 i 2014 roku, w wyniku których obalony został ówczesny prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz.

- ocenił. Zdaniem Kołomojskiego w wyniku Majdanu Ukraina straciła 13 mln osób, które z różnych względów opuściły kraj. Jak podkreślił, nie dotyczy to liczby ludzi, którzy pozostali na zajętym przez Rosję Krymie oraz w opanowanym przez separatystów Donbasie.

Mówiąc o konflikcie w Donbasie oligarcha nazwał go powiedział.

Według biznesmena w Donbasie , zaś . Przyznał jednocześnie, że konflikt w Donbasie został sprowokowany i zorganizowany przez Rosję. - oświadczył Kołomojski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj