Coraz mniej szans na odnalezienie Steve'a Fosseta żywego. Civil Air Patrol, czyli cywilna część amerykańskich sił powietrznych, rezygnuje z poszukiwań. Co prawda, prywatni poszukiwacze i Gwardia Narodowa obiecują, że dalej będzie wypatrywać śladów miliardera. Ale oni mają znacznie mniej środków.
Pięć helikopterów Gwardii Narodowej i kilkanaście samolotów prywatnych wciąż szuka na pustyniach stanu Nevada szczątków samolotu miliardera. Choć nadziei jest już coraz mniej. Dlatego ludzie z Civil Air Patrol zawiesili loty. "Robimy to z ciężkim sercem, ale na pewnym etapie nadzieja zanika" - powiedziała telewizji Fox News, major Cynthia Ryan. Bo 245 lotów samolotów tej organizacji nie przyniosło żadnych rezultatów.
Choć major Edward Locke z Gwardii Narodowej obiecuje, że jego piloci będą szukać Fosseta lub jego szczątków aż do skutku. Mają już kilka miejsc, które chcą dokładnie przeszukać. Nie wiadomo jednak, na jak długo starczy im sił i środków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|