K - powiedział na czwartkowej konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Enrico Brivio.
Projekt zmiany dyrektywy w sprawie zniesienia sezonowych zmian czasu w Europie został przedstawiony już we wrześniu 2018 r., gdy w konsultacjach publicznych (przeprowadzono internetową ankietę) zebrano 4,6 mln głosów, z których zdecydowana większość wskazywała na negatywne efekty związane z przestawieniem zegarków dwa razy do roku.
Komisja, która przez lata była dość obojętna na apele w tej sprawie, po tych wynikach postanowiła zrobić z tego jeden ze swoich kluczowych projektów politycznych. Spełniona obietnica tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego miała pokazać obywatelom, że UE jest skuteczna i potrafi szybko podejmować decyzje oczekiwane przez obywateli.
Unijne stolice (w tym Warszawa) nie podzieliły jednak tego entuzjazmu. Ostatecznie projekt został zamrożony, mimo że miał on wsparcie Parlamentu Europejskiego. Obecnie projekt jest rozpatrywany na poziomie grup roboczych. Fińska prezydencja nie wyklucza, że wniesie go pod obrady ministrów transportu w grudniu. Jednak na razie - jak podały źródła dyplomatyczne PAP - nie zanosi się na to.
- wskazuje unijny dyplomata zaznajomiony z pracami. W Radzie UE tylko garstka stolic jest za rezygnacją ze zmiany czasu, zdecydowana większość nie popiera tego pomysłu.
Propozycja KE miałaby zapewnić, że wszelkie zmiany byłyby dokonywane w sposób skoordynowany między sąsiadującymi krajami, tak aby czuwać nad odpowiednim funkcjonowaniem rynku wewnętrznego i uniknąć fragmentacji. Jednak - jak przekonywały stolice - przeprowadzenie takiej operacji w ciągu kilku miesięcy jest skomplikowane z punktu widzenia niektórych sektorów gospodarki. Mimo upływu czasu wiele się w tej sprawie nie zmieniło.
- podkreślił rzecznik KE.
W Polsce zmiana czasu z letniego na zimowy będzie miała miejsce w nocy z soboty na niedzielę, z 26 na 27 października 2019. Przestawiamy zegarki z godziny 3:00 na 2:00.