Wprawdzie krótko po przybyciu do lizbońskiego portu Thunberg zapowiedziała, że z powodu zmęczenia rejsem zamierza pozostać kilka dni w Lizbonie, ale część portugalskich komentatorów uznało wypowiedź 16-letniej ekolożki za przejęzyczenie.
Media wskazywały, że zgodnie z planem podróży Greta Thunberg miała udać się nocnym pociągiem z Lizbony do Madrytu, gdzie odbywa się od poniedziałku szczyt klimatyczny COP25.
Lizboński dziennik "Diario de Noticias" wskazywał za niemal pewną nocną podróż Grety do stolicy Hiszpanii, a jednym z argumentów miał być fakt, że Thunberg odrzuciła zaproszenie portugalskich parlamentarzystów do siedziby Zgromadzenia Republiki.
Tymczasem we wtorek po południu w internecie pojawiły się zdjęcia młodej Szwedki, spacerującej w towarzystwie swego ojca ulicami lizbońskiej starówki.
Wprawdzie niektóre portugalskie media twierdzą, że Thunberg uda się do Madrytu w środę, ale zastrzegają, że termin wyjazdu wciąż nie został jeszcze sprecyzowany.
Tymczasem hiszpańskie dzienniki "La Razon" i "La Vanguardia" zapewniają, że Greta Thunberg na pewno pojawi się do piątku w Madrycie, aby poprowadzić protest organizacji ekologicznych, towarzyszący konferencji COP25. Media powołują się na źródła u organizatorów imprezy.
Wydarzenie zostało zorganizowane w Madrycie w zastępstwie chilijskiego Santiago. Władze Chile ogłosiły pod koniec października, że nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa imprezie i rezygnują z jej przeprowadzenia.
Bezpieczeństwa madryckiej konferencji strzeże łącznie ponad 1500 funkcjonariuszy hiszpańskiej policji i żandarmerii.
Aktywistka w Lizbonie podkreśliła, że chce mobilizować młodzież do protestowania przeciwko wykorzystywaniu paliw kopalnych.- powiedziała 16-latka podczas ceremonii powitania w lizbońskim porcie.
Thunberg wyjaśniła, że nie oczekuje, iż świat podąży śladem jej wyborów i przestanie korzystać z transportu lotniczego. Przyznała, że ma nadzieję, iż jej decyzja o przepłynięciu Atlantyku katamaranem, żeby dotrzeć na szczyt klimatyczny ONZ (COP25) w Madrycie, przekona przynajmniej niektóre osoby do rezygnacji z podróżowania samolotami. Szwedka przyznała, że w trakcie podróży przez Atlantyk nie przygotowała sobie planu działań podczas COP25. Zadeklarowała, że zrobi to w najbliższym czasie.
W odpowiedzi na pytania dziennikarzy Thunberg podkreśliła, że dąży do tego, aby politycy zwrócili uwagę na ostrzeżenia naukowców dotyczące negatywnych zmian klimatycznych.
Zdziwienie obecnych w porcie osób wzbudziła wypowiedź Thunberg, iż . Dotychczas organizatorzy jej podróży na COP25 utrzymywali, że Greta wyruszy we wtorek wieczornym pociągiem z Lizbony do Madrytu. W stolicy Hiszpanii ma pojawić się w środę rano.
Osoby obecne na powitaniu Thunberg zapewniały, że ich przybycie do portu jest gestem solidarności z młodą aktywistką.- powiedział PAP działacz społeczny z Lizbony Antonio Pinto.
Z kolei dwudziestokilkuletni Jaime, który również uczestniczył w powitaniu Thunberg, stwierdził, że pojawił się w lizbońskim porcie, aby powiedział portugalski student.
Wśród kilkuset obecnych w lizbońskim porcie osób, które entuzjastycznie powitały Szwedkę obecnych było kilku portugalskich parlamentarzystów oraz burmistrz Lizbony Fernando Medina. Zabrakło prezydenta Portugalii Marcelo Rebelo de Sousy, który swoją nieobecność wytłumaczył niechęcią do “odcinania kuponów” od popularności Thunberg.
Greta Thunberg będzie jedną z kilkuset osób przemawiających na rozpoczętym w poniedziałek szczycie COP25, odbywającym się na terenie hal wystawienniczych Ifema. Spotkanie w Madrycie potrwa do 13 grudnia.