- napisał Trump w sobotę na Twitterze. Wśród tych celów - według prezydenta USA - znajdować się mają miejsca "ważne dla Iranu i irańskiej kultury".
- ostrzegł przywódca Stanów Zjednoczonych.
Tweety Trumpa wzbudziły w USA kontrowersje. Politycy Partii Demokratycznej wskazywali, że takie działania militarne byłyby sprzeczne z prawem międzynarodowym.
Atak na dobra kultury za zbrodnię wojenną uznaje konwencja haska z 1954 roku. W 2017 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję potępiającą ich niszczenie. Zdecydowała się na taki krok po barbarzyńskich działaniach Państwa Islamskiego (IS) w Iraku i Syrii - przypominają media w USA.
Podczas wypowiedzi dla telewizji ABC do sprawy odniósł się Pompeo. - stwierdził.
Szef dyplomacji USA skrytykował też administrację byłego prezydenta Baracka Obamy, która - w jego ocenie - koncentrowała się na irańskich sojusznikach, a nie na samym Iranie.
Dodał, że zabicie przez wojska USA w Bagdadzie irańskiego generała Kasema Sulejmaniego ma być jednym z przykładów nowej strategii Stanów Zjednoczonych. - oświadczył. - ostrzegł.
Jak zauważa agencja Associated Press, Pompeo w swojej wypowiedzi dla ABC "nie zaprzeczył wprost Trumpowi".
W niedzielnej rozmowie z TV Fox News sekretarz stanu uznał, że prezydent nie powiedział, że zaatakuje "dobra kultury (cultural site - ang.)" i zaapelował o dokładne czytanie, tego co pisze Trump.
Przywódca demokratycznej mniejszości w Senacie Chuck Schumer ostrzegł w niedzielę Trumpa przed "bełkotaniem" i "impulsywnym wciąganiem nas do wielkiej wojny". Demokraci podkreślają, że przywódca Stanów Zjednoczonych nie uzyskał przed atakiem w irackiej stolicy parlamentarnej zgody na użycie sił zbrojnych, a operacja nie była konsultowana z Kongresem.
Wzmożone napięcia w relacjach między Waszyngtonem i Teheranem przypadają na czas ożywionej dyskusji w sprawie ewentualnego usunięcia Trumpa z urzędu po przegłosowaniu w grudniu przez Izbę Reprezentantów dwóch artykułów impeachmentu prezydenta.
Oczekuje się, że sprawę podejmie w styczniu Senat USA, gdzie zgodnie z prawem powinien odbyć się proces prezydenta. Wszystko wskazuje na to, że amerykańska izba wyższa, gdzie większość mają Republikanie, ułaskawi Trumpa.