Dziennik Gazeta Prawana logo

Meduzy pożarły łososie u wybrzeży Irlandii

22 listopada 2007, 12:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zabiły ponad 100 tysięcy łososi, hodowanych u wybrzeży Irlandii.
Zabiły ponad 100 tysięcy łososi, hodowanych u wybrzeży Irlandii./Inne
Czegoś takiego nie widzieli nawet najstarsi irlandzcy rybacy. Tysiące ogromnych galaretowatych meduz zaatakowało wybrzeże Morza Irlandzkiego i zabiło ponad 100 tysięcy łososi, hodowanych na morskich farmach. Rybacy byli bezsilni. Meduz było tyle, że nie dali rady wyciągać klatek, w których trzymają ryby.

Mordercami łososi okazały się meduzy różowe, czyli pelagie. Jamochłony te żyją na co dzień w Morzu Śródziemnym, u wybrzeży Irlandii pojawiły się więc "gościnnie". Przywiodły je tam ciepłe morskie prądy.

To była prawdziwa inwazja. Meduzy zajęły 26 kilometrów kwadratowych przybrzeżnych wód. Od powierzchni do 10 metrów w głąb morza. Hodowane w klatkach łososie nie miały żadnych szans - galaretowate stwory z trującymi parzydełkami otoczyły je szczelnie.

Hodowcy oceniają wartość zabitych ryb na około milion funtów (około 5 mln złotych). Lecz nie to jest największym problemem. Odtworzenie hodowli może potrwać nawet dwa lata. I nikt nie może zaręczyć, że podobna historia nie powtórzy się.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj