Trump ogłosił plan w Białym Domu wraz z Netanjahu u boku. Amerykański prezydent podkreślił, że zrobił wiele dla Izraela, ale zaznaczył, że projekt jest także ogromną, historyczną szansą dla Palestyńczyków na utworzenie własnego, niezależnego państwa z Jerozolimą Wschodnią jako stolicą. - powiedział.
Amerykański prezydent przedstawił proponowaną mapę państw izraelskiego i palestyńskiego. Zgodnie z planem, który ma 80 stron, terytoria palestyńskie miałyby zostać powiększone dwukrotnie, ale Izrael uzyskałby suwerenność nad żydowskimi osiedlami na Zachodnim Brzegu Jordanu. Projekt zakłada też zamrożenie na cztery lata żydowskiego osadnictwa na palestyńskich terenach administrowanych przez Izrael.
Jak zauważa dziennik "Hill", mimo deklaracji, że stolicą państwa palestyńskiego będzie Jerozolima Wschodnia, Trump jednocześnie powiedział, że Jerozolima pozostanie „niepodzielone” pod kontrolą Izraela. - oznajmił. Natomiast na temat izraelskiej suwerenności na Zachodnim Brzegu powiedział: . Dodał, że wysłał już w tej sprawie list do przywódcy Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa.
- wyjaśnił agencji Reutera jeden z urzędników Białego Domu - .
Pokojowy plan wyjaśnia, iż wprawdzie odpowiedzialność za bezpieczeństwo na Zachodnim Brzegu i w Dolinie Jordanu, do aneksji której Netanjahu wzywał już w zeszłym roku, pozostanie nadal w rękach Izraela, ale może zostać zmniejszona, gdy powstające państwo palestyńskie będzie rozwijać swoje zdolności organizacyjne i zacznie spełniać międzynarodowe kryteria zarządzania.
- oświadczył Trump. -
Premier Netanjahu oświadczył, że plan przedstawia "realistyczną ścieżkę" do osiągnięcia trwałego pokoju w regionie. - powiedział, wyrażając uznanie dla idei, zakładającej przyznanie jurysdykcji Izraela nad żydowskimi osiedlami w Zachodnim Brzegu.
- powiedział Netanjahu, zwracając się do Trumpa.
Plan zakłada także całkowitą demilitaryzację Palestyńczyków. - napisano w oświadczeniu Białego Domu.
Opracowywany przez ponad trzy lata przez zięcia i doradcę Trumpa Jareda Kushnera plan zakłada, że państwo palestyńskie składałoby się z Zachodniego Brzegu Jordanu i Strefy Gazy, połączonych kombinacją dróg i tuneli. Te założenia znalazły się w gospodarczej części projektu, która została ogłoszona w czerwcu ub.r.
Chcący zachować anonimowość urzędnicy Białego Domu oceniali przed ogłoszeniem planu, że Palestyńczycy mogą sprzeciwiać się wielu jego założeniom, ponieważ postrzegają Zachodni Brzeg i Dolinę Jordanu jako serce swojego przyszłego niepodległego państwa, a całą Jerozolimę jako swoją stolicę. Podkreślają też, że mimo zaangażowania Waszyngtonu w próbę rozwiązania bliskowschodniego konfliktu większość społeczności międzynarodowej popiera ich stanowisko.