Dziennik Gazeta Prawana logo

Koronawirus w Hongkongu. Kwarantanna psów i kotów

28 lutego 2020, 14:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
pies
<p>pies</p>/Shutterstock
Psy, koty i inne ssaki domowe należące do osób zakażonych koronawirusem lepiej poddawać 14-dniowej kwarantannie – ogłosiły w piątek władze Hongkongu. Zalecenie ma związek z "lekko pozytywnym" wynikiem testu na obecność wirusa u psa jednego z pacjentów.

Nie ma dowodów, że pacjent zaraził psa koronawirusem – podkreśliła specjalistka ds. chorób zakaźnych z hongkońskiego Centrum Ochrony Zdrowia Chuang Shuk-kwan. Jako środek ostrożności centrum zaleca jednak kwarantannę i badanie zwierząt osób, u których potwierdzono zakażenie - dodała.

- - powiedziała Chuang. AFCD to wydział rolnictwa, rybołówstwa i konserwacji środowiska naturalnego w administracji Hongkongu.

Pies, u którego wynik był "lekko pozytywny", będzie poddany dodatkowym badaniom, by ustalić, czy rzeczywiście jest zakażony. Według hongkońskich weterynarzy, cytowanych przez dziennik "South China Morning Post", na razie nie ma na to dowodów, gdyż na wynik badania z próbek pobranych z pyska i nosa mogła wpłynąć obecność wirusa w środowisku zwierzęcia.

Inny pies, który również przebywa już w izolacji, oczekuje obecnie na wyniki badania. Tymczasem kot jednego z pacjentów został już przebadany i nie wykryto u niego wirusa, więc mógł wrócić do właściciela – podała publiczna stacja RTHK.

Służby medyczne Hongkongu ogłosiły również w piątek, że zaczną badać na obecność koronawirusa osoby poniżej 18. roku życia, które zgłoszą się do szpitali publicznych. Wcześniej podobnym programem objęci byli tylko dorośli.

W piątek liczba osób, u których w Hongkongu potwierdzono zakażenie koronawirusem, wzrosła do 94. Nowa pacjentka to 61-letnia kobieta, która przebywa na kwarantannie po powrocie z wycieczkowca Diamond Princess, zacumowanego w porcie w Japonii.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) informowała wcześniej, że nie ma dowodów na to, aby zwierzęta domowe mogły zarażać się koronawirusem.

W mediach społecznościowych pojawiały się jednak doniesienia, że w niektórych częściach Chin kontynentalnych psy były opuszczane, a nawet zabijane ze strachu przed wirusem. Komentatorzy obawiają się, że po wiadomości o "lekko pozytywnym" wyniku testu u psa w Hongkongu takie działania mogą się nasilić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj