Dziennik Gazeta Prawana logo

PE przenosi obrady. Rada UE potwierdza kolejny przypadek koronawirusa

6 marca 2020, 13:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Parlament Europejski
<p>Parlament Europejski</p>/Shutterstock
W związku z koronawirusem sesja Parlamentu Europejskiego w przyszłym tygodniu odbędzie się nie we Francji, w Strasburgu, tylko w Brukseli - taką informacje przewodniczący PE David Sassoli przekazał w czwartek wieczorem grupom politycznym. W Radzie UE, w której zbierają się przedstawiciele państw członkowskich, potwierdzony został w piątek drugi przypadek koronawirusa. Osoba, która jest zakażona miała kontakt z dyplomatami państw członkowskich. W efekcie odwołano posiedzenie unijnych ambasadorów.

Wcześniej na konferencji przewodniczących PE zapadła decyzja, że posiedzenie eurodeputowanych będzie miało miejsce jak zwykle we Francji. Spowodowało to jednak niezadowolenie części eurodeputowanych, którzy obawiają się epidemii koronawirusa.

Przewodniczący grupy EKR Ryszard Legutko i Raffaele Fitto wystosowali nawet list do Sassolego zaznaczając, że w Brukseli jest cała potrzebna infrastruktura, by przeprowadzić sesję. Ostatecznie Włoch zmienił wcześniejszą decyzję pod wpływem informacji od służb medycznych i deputowani nie będą musieli jechać do Francji.

 - podkreślił w oświadczeniu Sassoli.

Na podstawie tej oceny zdecydował, że nie ma "niezbędnych warunków bezpieczeństwa", by przeprowadzać zwykłe posiedzenie PE Strasburgu w przyszłym tygodniu.  - oświadczył Sassoli.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego zbierają się w Strasburgu co miesiąc na czterodniowe sesje, bo wymaga tego prawo UE. Resztę czasu spędzają w Brukseli, gdzie głównie odbywa się praca w komisjach i grupach politycznych. W belgijskiej stolicy odbywają się też tzw. mini sesje, które trwają półtora dnia.

O ile eurodeputowani zwykle przylatują na sesję do Strasburga z krajów członkowskich, to ci którzy na stałe mieszkają w Brukseli i większość personelu musi wsiadać do pociągów i samochodów i jechać ponad 400 km z belgijskiej stolicy do Alzacji. Ta ogromna operacja logistyczna kosztuje UE setki milionów euro rocznie, ale nie ma szans na zmianę tego stanu rzeczy bo wymagałoby to nowelizacji traktatów, a Francja się na to nie zgadza.

Drug przypadek koronawirusa w Radzie UE

Jak przekazały PAP służby prasowe Rady UE zarażona osoba pracowała w grupie zajmującej się sprawami wewnętrznymi, m.in. migracją, ale nie brała udziału w środowym spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych. Ostatni raz była w pracy w poniedziałek.

O pierwszym przypadku koronawirusa w Radzie UE poinformowano w środę. W tej chwili siedem osób w Radzie poddanych jest kwarantannie, ale liczba ta na pewno się zwiększy, bo na razie trwa ustalanie z kim dokładnie i jak bliski miał kontakt zarażony, u którego potwierdzono Covid-19 w piątek.

W związku z zaistniałą sytuacją odwołano piątkowe posiedzenia unijnych ambasadorów, bo również w tej grupie mogą być osoby, które będą musiały być odosobnione.

Informacje te zbiegają się w czasie z nadzwyczajnym spotkaniem unijnych ministrów zdrowia, którzy spotykają się w piątek właśnie w Radzie UE. Rozmawiają o tym jak w skoordynowany sposób zareagować na rozprzestrzenianie się koronawirusa w UE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj